Rada Krajowa: Nowa jakość RACJI
Dwudniowe posiedzenie Rady Krajowej RACJI Polskiej Lewicy, które odbyło się w miniony weekend w Białobrzegach koło Warszawy, miało podwójny wymiar. Formalne obrady z udziałem gości i ekspertów partii, które otworzyły nowy etap w działalności partii, zostały wzbogacone o nieformalne elementy integracyjne, spajające wspólnotę antyklerykałów. Podjęte decyzje powinny już w niedalekiej przyszłości przynieść nową jakość w RACJI.
Pierwszy dzień posiedzenia rozpoczął się przekazaniem smutnej informacji o śmierci przyjaciela partii Mikołaja Frydrychowicza. Człowieka niezwykłego, człowieka ideowej lewicy, pacyfisty, od lat bezinteresownie zaangażowanego w działalność społeczną. Minutą ciszy podkreślono Jego pamięć. Omówienie sytuacji partyjnej i działań kierownictwa, działania promocyjne i prezentacja planów na najbliższe miesiące to punkty, które otworzyły część merytoryczną. Jedną z pierwszych uchwał, jaką podjęła rada, było nadanie honorowego członkostwa prof. Marii Szyszkowskiej. Jednomyślną decyzję z głosowania potwierdzono gromkimi brawami. Emocje przeniosły się do następnego punktu obrad, jednego z najważniejszych, który dotyczył formuły startu RACJI w wyborach samorządowych. Przewodniczący Jan Barański podsumował wielomiesięczne liczne rozmowy z potencjalnymi partnerami na lewej stronie sceny politycznej oraz dyskusje i konsultacje wewnątrzpartyjne. Główny wniosek z nich płynący był taki, że partia powinna wystartować w możliwie najszerszym bloku lewicowym, tworzonym na bazie SLD. Jednak obok wielu argumentów „za”, wariant ten posiada równie wiele argumentów na „nie”, co zostało szczegółowo przedstawione. Ostatecznie niemal wszyscy członkowie Rady Krajowej zagłosowali za uchwałą dającą upoważnienie Zarządowi Krajowemu do zawarcia - na podstawie ściśle określonych warunków – porozumienia o udziale RACJI w szerokim bloku wyborczym lewicowych, demokratycznych sił polityczno-społecznych. W posiedzeniu, obok członków partii, uczestniczyli zaproszeni goście i eksperci. Nie mogło zabraknąć ojca partii Romana Kotlińskiego i prezesa „Neutrum” Czesława Janika, byli prof. Andrzej Bałandynowicz i dr Paweł Borecki z Uniwersytetu Warszawskiego, a także Ryszard Poradowski z „FiM”. R. Kotliński w pełni poparł obecny kurs Zarządu Krajowego, zapowiedział ostrą kampanię wyborczą kandydatów RACJI na łamach tygodnika i wezwał do odważnego działania, bo – jak stwierdził: - Wzmożona klerykalizacja musi wywołać wzmożoną antyklerykalizację. Cz. Janik z kolei przyznał, że przed partią jest wielka przyszłość, tylko trzeba dotrzeć do ludzi, głównie tych, którzy mają już dosyć panującej w kraju duchoty. Niezwykle ciekawie mówił prof. Bałandynowicz, który przedstawił koncepcję utworzenia postępowej organizacji społecznej. W jego opinii podstawę wszelkiego działania społecznego musi stanowić akceptacja tożsamości człowieka – akceptacja i zrozumienie drugiego człowieka jako podmiotu i osoby niezależnej samej w sobie, a także oferowanie alternatywy, by miał on prawo wyboru i możliwość decydowania o swoim życiu. Drugi dzień obrad wypełniły głównie kwestie organizacyjne i kadrowe partii oraz gospodarki finansowej. Przyjęto również stanowiska, w których skrytykowano intencje pośmiertnego awansu dla płk. Ryszarda Kuklińskiego oraz gloryfikowanie działań Józefa Kurasia „Ognia”, wyrażono również ostry sprzeciw wobec działań zmierzających do włączenia Polski w budowę tarczy antyrakietowej. Decyzje, które zapadły podczas dwudniowego posiedzenia rady, przyjęcie w grono członków wielkiej postaci lewicy jaką jest prof. Szyszkowska oraz rozpoczęcie tworzenia wokół partii zaplecza społecznego i naukowego to konkretne działania niosące nową jakość dla partii, jej członków i wyborców. A wszystko po to, aby Polska była wreszcie świecka, demokratyczna, tolerancyjna i nowoczesna. DANIEL PTASZEK |