Menu witryny
Strona główna
Aktualności
Artykuły
Komunikaty
Stanowiska
Ludzie Racji PL
Struktury lokalne
Statut partii
Deklaracja akcesji
Kim jesteśmy
Forum dyskusyjne
Serwis informacyjny
Wyszukiwarka
Kontakt
ZARZĄD KRAJOWY
ul. Emilii Plater 55/81
00-113 Warszawa
tel./fax: 022 620 69 66
mail: poczta[at]racja.org.pl

PRZEWODNICZĄCA
Teresa JAKUBOWSKA
tel./fax: 022 621 41 15
tel. 606 374 747, e-mail

Konto: ING Bank, nr 04 1050
 1461 1000 0022 6600 1722
SERWIS INFO
Zapisz się do SERWISU INFO
POLECANE KSIĄŻKI

     

Polecamy










Bilczewska: List otwarty do abp. Życińskiego
01 październik 2006

Bilczewska: List otwarty do abp. Życińskiego

Prezentujemy list Małgorzaty Fromenty-Bilczewskiej, jaki napisała do abp. Józefa Życińskiego. Pani Małgorzata mieszka we Francji i wyraża opinię na temat zależności państwo-kościół, przywołując także postać jej stryjecznego pradziadka abp. Józefa Bilczewskiego. Uważamy, że prezentowany tekst jest interesującym głosem w dyskusji.

***

Abp. Józef Bilczewski jest stryjecznym pradziadkiem Autorki niniejszego listu otwartego. Pani Małgorzata Fromenty-Bilczewska mieszka we Francji.
Kopie niniejszego listu zostały przesłane do redakcji Gazety Wyborczej, p. Adama Michnika oraz do redakcji Tygodnika Powszechnego, do ks. Bonieckiego.

List otwarty do Jego Ekscelencji abp. Józefa Życińskiego w Lublinie

Zdecydowałam się napisać ten list, po zapoznaniu się z notatką prasową na witrynie internetowej onet.pl, dotyczącą wygłoszonego przez Waszą Ekscelencję w Lublinie kazania. Dotyczy to zwłaszcza fragmentu o brzmieniu:

"Jeśli Kościół w jakimś okresie zwiąże się zbyt silnie z aktualną frakcją polityczną, za ten mariaż drogo zapłaci w następnym okresie. Wtedy separacja między władzą a Kościołem może wiązać się z bardzo bolesna ceną. Francja te cenę płaci do dziś, ukazując nieraz laicyzm w stylu fanatyków".

Wypowiedź powyższa bardzo mnie poruszyła, gdyż zawarta jest w niej niesprawiedliwa, moim zdaniem, ocena Francji, którą traktuję jako drugą ojczyznę. Jestem Polką, katoliczką, posiadam obywatelstwo polskie, ale od dwudziestu pięciu lat - całe moje dorosłe życie - mieszkam, pracuję we Francji. Jestem obywatelem francuskim. W Polsce odebrałam katolickie wychowanie, jak chyba większość polskiej młodzieży, jednak życie w społeczeństwie francuskim ukształtowało mój dorosły światopogląd, zrozumienie podstawowych wartości, jak wolność i demokracja, braterstwo, czyli miłość bliźniego, używając terminologii chrześcijańskiej. Ponadto moja bytność w tym kraju pozwoliła na zetknięcie się z relacją społeczeństwa francuskiego do Kościoła i Kościoła do społeczeństwa. Ta korelacja wydaje mi się być wzorem słusznym, nowoczesnym i oderwanym od mentalności średniowiecznej. Nie zauważyłam ani hipokryzji, ani obłudy. Jak wiadomo, we Francji w 1905 roku, po długich debatach, walkach, kompromisach, nastąpiła usankcjonowana prawnie separacja władzy państwowej od Kościoła.

Moim zdaniem, a także zdaniem moich licznych znajomych Francuzów, a jest to grono złożone z różnych środowisk i wyznań, obie strony na tym skorzystały. Francuskie laickie państwo stoi na straży demokratycznych praw równości społecznej swoich obywateli, nie pytając ich o wyznanie, jak również takich "nowych" jak ja, nie czyniąc między nimi różnicy. Przyznaję, że właśnie z tego powodu moje poczucie lojalności względem nowej ojczyzny nie opiera się jedynie na formalnej okoliczności posiadania francuskiego paszportu.

Nic bardziej mylnego, niż pogląd, że we Francji po 1905 roku nie ma miejsca na katolicyzm. Choć na pewno ma inny wizerunek niż w Polsce. Mogę tutaj podać kilka przykładów. Chociażby, może być przykładem postać l'Abbé Pierre. Założyciel Emmaüs, osoba bardzo popularna, darzona wielkim szacunkiem nie tylko przez wiernych, ale również przez ateistów oraz intelektualistów i osoby publiczne o różnym stosunku do wiary. Wiara katolicka jest również żywa wśród społeczeństwa, przejawia się ona aktywnością w organizowaniu różnych spotkań, dyskusji czy wydarzeń, jak to ostatnio w Toulouse, poświecone " Światowemu dniu migracji i uchodźców ". Są szkoły katolickie, dostępne dla każdego obywatela, od najniższego poziomu aż po uniwersytet. Jest prasa i media katolickie. Mam wielu znajomych i przyjaciół Francuzów będących katolikami. Uważam, że ich stosunek do wiary katolickiej, a także do praktyk religijnych jest bardziej świadomy, dojrzały i oparty na własnych przemyśleniach, gdyż nie jest podyktowany konformizmem, wynikającym z politycznych powiązań Kościoła i państwa. Żyjąc od lat na co dzień wśród Francuzów, nie dostrzegam przejawów "laicyzmu w stylu fanatyków", o których Wasza Eminencja oskarżyła Francję w swojej, cytowanej powyżej, wypowiedzi. Proszę mnie nie posądzać o zerwanie kontaktów z moja pierwszą ojczyzną, co by mogło zaowocować widzeniem świata jedynie "po francusku". Utrzymując stale kontakty zarówno z rodziną w Polsce, jak i z licznym gronem przyjaciół i znajomych, ponadto moja praca dziennikarska zmusza mnie do kontaktów zawodowych. Staram się śledzić polską prasę i być w miarę na bieżąco z tym wszystkim, co się dzieje w polskim życiu społecznym i politycznym. Wielkim przeżyciem była dla mnie ostatnia kanonizacja mego wielkiego przodka, stryjecznego pradziadka, arcybiskupa Józefa Bilczewskiego. Był senatorem w parlamencie wiedeńskim i galicyjskim we Lwowie, ale starał się zachować neutralność polityczną, nie identyfikując się z żadną partią polityczną, co dawało mu prawo pozostania pasterzem wszystkich katolików. W swym duszpasterstwie koncentrował się na sprawach społecznych, wychodził na przeciw problemom robotników i rolników w czasach panującego kapitalizmu i w obliczu dramatów wojny światowej. Nie popierał ideologii socjalistycznej, atakującej dogmaty wiary katolickiej, ale nie odrzucał socjalistów, gdy walczyli o poprawę sytuacji ludzi wyzyskiwanych. Potrafił wznieść się ponad schematy myślowe, obowiązujące w jego czasach, stając się autorytetem i przywódcą młodego pokolenia. Swoją postawą życiową pozostanie zawsze mi bliski, niezależnie od więzi pokrewieństwa.

Moje rozeznanie w tym wszystkim, co się aktualnie dzieje w Polsce upoważnia mnie, jak sądzę, do stwierdzenia, że nazbyt często występuje tu przejaw "katolicyzmu w stylu fanatyków", zarówno wśród ogółu społeczeństwa, jak i jego elit przywódczych. Nie dostrzegam tu żadnych analogii do postawy, jaką reprezentował abp. Józef Bilczewski. Takie przejawy fanatyzmu budzą we mnie, związanej z francuskimi zasadami i praktyką rozdziału Kościoła od państwa, niesmak. Śledząc w polskich mediach wypowiedzi różnych prominentnych osobistości i publicystów o wyrobionych nazwiskach, odnoszę wrażenie, że w społeczeństwie polskim zaszczepione jest przekonanie o jego wyższości w stosunku do innych, zlaicyzowanych czy wręcz neopogańskich społeczeństw, wynikające właśnie z katolicyzmu obecnego w polskim życiu, tak w odniesieniu do poszczególnych obywateli, jak i struktur społecznych i politycznych. Ta "wyższość" upoważnia jakoby Polskę i Polaków do prowadzenia jakiejś ogólnoświatowej misji apostolskiej i ewangelizacyjnej. Jestem absolutnie przekonana, że społeczeństwo francuskie nie oczekuje takich apostołów i nawracaczy. Temat ma charakter szerszy i nie czuję się na siłach rozwijać go. Również forma listu nie pozwala na szersze dywagacje na ten temat.

Uważam, że celowa byłaby próba sprowadzenia różnych poglądów na temat "wyższości" i "niższości" społeczeństw do wspólnego mianownika. Takim obiektywnym kryterium byłoby zestawienie i porównanie statystycznych danych na temat różnych patologii w społeczeństwie polskim i francuskim. Pozwoliłoby to w miarę obiektywnie stwierdzić, czy katolickość społeczeństwa przekłada się na jego bardziej moralne zbiorowe życie, czy też może społeczeństwo zlaicyzowane stoi pod tym względem wyżej. Jestem osobiście przekonana, że takie badania szeroko przeprowadzone i udokumentowane pozwoliłyby przebić sztucznie nadymany balonik polskich mesjanistycznych aspiracji.

Mojemu listowi pozwoliłam sobie nadać charakter listu otwartego. Spodziewam się, że poruszony powyżej temat zainspiruje ludzi bardziej niż ja kompetentnych do jego zbadania, a wyniki takich badań, opublikowane na łamach prasowych, spotkają się z ogólnym zainteresowaniem.

Załączam wyrazy szacunku dla Waszej Ekscelencji.

Małgosia Fromenty-Bilczewska

MANIFEST RACJI PL



Zobacz













STRONY LOKALNE
Kujawsko-pomorskie www
Zachodniopomorskie www
Lubuskie www
Mazowieckie www
Świętokrzyskie www
Podkarpackie www
Łódzkie www
Świnoujście www
Wałbrzych www
Stargard Szczeciński www
Szczecin www
Katowice www
Mogilno www
Wszelkie prawa zastrzeżone: RACJA Polskiej Lewicy 2005-2006
"porozumienie lewicy i demokratów" lewica "wspólna polska" racja polskiej lewicy demokraci, sld, sdpl ppp ul pracy pps fakty i mity "lewica i demokraci" pd po "racja pl" "lewica razem" giertych racja.pl "wybory samorządowe" partia