D. Ptaszek: Wiedza tajemna
Wiedza młodych Polaków o seksualności człowieka jest alarmująco niska. Więcej niż połowa z nich podczas pierwszego stosunku seksualnego nie stosuje zabezpieczenia, a jedna czwarta sądzi, że stosunek przerywany chroni przed zakażeniem HIV.
Najnowsze dane o poziomie wiedzy młodych ludzi na temat seksualności oraz o ich postawach w tym zakresie przedstawiła we wrześniu grupa Astra Youth. To nieformalna sieć młodzieżowa działająca przy Astrze – Sieci Kobiet Centralnej i Wschodniej Europy na rzecz Zdrowia i Praw Seksualnych i Reprodukcyjnych. „Youth’s Voice” – raport z przeprowadzonych badań – po raz pierwszy ujrzał światło dzienne podczas warszawskiej konferencji dotyczącej stanu oświaty seksualnej i profilaktyki HIV/AIDS, którą zorganizowała Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Dwudniowe spotkanie, w którym udział wzięli m.in. parlamentarzyści z Litwy, Albanii, Parlamentu Europejskiego, przedstawiciel centrum EuroHIV, specjaliści z Polski, pozwoliło na wyciągnięcie wniosku, że sytuacja w wielu krajach naszej części Europy jest tragiczna. Ciekawym elementem była debata młodzieży z różnych krajów europejskich, reprezentująca organizacje pozarządowe, warszawskie licea, a nawet Inicjatywę Uczniowską. Przedstawiamy (wołające o pomstę do nieba) wyniki.
Badania objęły łącznie 10 krajów Europy Środkowo-Wschodniej i Bałkanów. W każdym z nich zapytano młodych ludzi w wieku 16–24 lat o te same kwestie. „Problemem właściwie wszystkich krajów biorących udział w badaniu okazał się brak rzetelnej i obowiązkowej edukacji seksualnej. Tylko 24 proc. badanych odpowiedziało twierdząco na pytanie o to, czy w ich szkołach są tego typu zajęcia” – czytamy już we wstępie opracowania. Najgorzej jest w Armenii i Macedonii. Sami badani w większości (77 proc.) chcieliby takich zajęć w szkole, ponad połowa uważa, że edukacja ta powinna zaczynać się już na poziomie szkoły podstawowej! Dostało się i Kościołowi katolickiemu, który w wielu badanych krajach aktywnie działa na rzecz utrzymania ciemnogrodu. W Chorwacji na przykład zablokował program organizacji pozarządowych MemoAids, który miał propagować bezpieczny seks: „Otwarte potępienie projektu przez Kościół spowodowało, że odsetek zainteresowanych nim szkół spadł z 80 do 50 proc. Kościół poparł za to program Teen Star, który oprócz tego, że nie zakłada przekazywania rzetelnych informacji, pełen jest treści seksistowskich i homofobicznych”. I właśnie on dostał wsparcie rządowe. Zresztą podobnie jest w Polsce. Młodzież oficjalnie uczy się, że seks dopuszczalny jest tylko po ślubie i tylko dla płodzenia dzieci, że antykoncepcja jest szkodliwa dla zdrowia i zazwyczaj nie chroni przed ciążą, że aborcja i homoseksualizm to wielkie grzechy itd. We wszystkich krajach ogromne nadzieje pokładane są w organizacjach pozarządowych, które oprócz działalności pozaszkolnej coraz częściej wywierają skutecznie racjonalny wpływ na rządzących.
Bardzo konkretnym i palącym problemem jest także kwestia HIV/AIDS. Autorzy raportu, a także specjaliści z europejskiego centrum monitoringu EuroHIV alarmują, że po latach względnej stabilizacji wskaźniki nowych zakażeń ponownie drastycznie wzrastają. To już blisko 1,5 mln zakażonych, z czego w naszym regionie aż 80 proc. tej grupy stanowią ludzie poniżej 30 lat, gdzie np. w Europie Zachodniej młodzi stanowią 30 proc. – AIDS wyszedł poza grupy ryzyka. Dotyka teraz ogółu społeczeństwa – zauważył Giedrius Likatavicius z EuroHIV. O problemie mówiła także Lidia Geringer De Oedenberg, polska posłanka do Parlamentu Europejskiego z grupy SLD-UP, która pracuje nad programami profilaktycznymi. – AIDS stanowi czynnik spowalniający rozwój gospodarek. Środki unijne uległy znacznemu zwiększeniu. Choć jest to wzrost ponad 5-krotny, to jednak za mały – podkreślała. Z danych ONZ wynika, że na świecie 46 mln ludzi żyje z HIV-em, w tym 2,5 mln dzieci. W ciągu ostatnich 5 lat mogło przybyć aż 5 mln nowych zakażonych, a zmarło 3,3 mln osób.
Oto inne przykłady zaniedbań. Aż 52 proc. Polaków i 74 proc. Litwinów nie ma zielonego pojęcia, że chlamydia – jedna z groźniejszych bakterii – przenosi się drogą płciową. 39 proc. mężczyzn w Macedonii wierzy, że jednoczesne stosowanie dwóch prezerwatyw wzmocni bezpieczeństwo, a 43 proc. Litwinów uważa, że pigułki antykoncepcyjne chronią też przed chorobami przenoszonymi drogą płciową (sic!). Niemal połowa badanych nie wie, gdzie dochodzi do zapłodnienia, a podobna grupa zakłada możliwość zajścia w ciążę podczas menstruacji.
Z danych dotyczących Polski też można wyłowić perełki. Oto niektóre z nich: połowa naszej młodzieży nie ma pojęcia, że do zapłodnienia dochodzi w jajowodzie, 14 proc. sądzi, że poprzez pocałunek można złapać HIV. Ale perełki, tym razem pozytywne, można znaleźć także wśród Polaków. 72 proc. młodych stoi na stanowisku, że Kościół nie powinien ingerować w sprawy edukacji seksualnej, 80 proc. uważa, że mężczyzna, a 78 proc. że kobieta – mogą uprawiać seks przedmałżeński, a zaledwie 6 proc. widzi w seksie wyłącznie cel prokreacyjny. Pokutują za to pewne stereotypy, jak na przykład odnośnie homoseksualizmu, gdzie 56 proc. nie uznaje seksu między osobami tej samej płci, a tylko 46 proc. nie uważa przyjaźni z osobą chorą na AIDS za coś niepokojącego.
Uczestnicy konferencji, mimo że reprezentowali różne środowiska: od konserwatystów po liberałów, zgodzili się co do jednego – niezbędna jest rzetelna, naukowa edukacja seksualna. Różnili się jedynie co do formy i wieku uczniów oraz roli światopoglądu. Wanda Nowicka z Federacji nie ma złudzeń: – Spodziewamy się najgorszego. To, co młodzież będzie otrzymywała od władz edukacyjnych, to na pewno nie będzie to, czego potrzebuje w zakresie seksualności. Jej zdaniem, w trybie pilnym muszą być wprowadzone nowoczesne standardy edukacji seksualnej, oparte przede wszystkim na skuteczności działań. Czy tak się stanie? Kiedyś na pewno. DANIEL PTASZEK Artykuł ukazał się w tygodniku "Fakty i Mity". |