T. Jakubowska dla Gazety Mazowieckiej
"Wola jest dzielnicą niezwykle zróżnicowaną. Osiedla spółdzielcze są mi bliskie, sama mieszkam w domu spółdzielczym. Interesuję się szczególnie prawem spółdzielni mieszkaniowych i problemami mieszkańców tych domów" - mówi Teresa Jakubowska dla Gazety Mazowieckiej.
Rozmowa z Teresą JAKUBOWSKĄ, publicystką rzecznikiem i wiceprzewodniczącą partii RACJA Polskiej Lewicy, kandydatką koalicji Lewica i Demokraci na Woli do Rady Warszawy, lista 6, miejsce 6 . Julian Brachmański: - Bardzo proszę o przedstawienie się. Teresa Jakubowska: - Jestem absolwentką Wydz. Handlu Zagranicznego Szkoły Głównej Handlowej, całe lata pracowałam w handlu zagranicznym, w tym 6 lat we Francji. Jednak zawsze interesowała mnie gospodarka i życie polityczne w skali kraju, wpływ obywateli na funkcjonowanie państwa. Miałam okazję porównać PRL i Francję, dwa systemy ekonomiczne i społeczne, a także funkcjonowanie szkoły i służby zdrowia w państwie opiekuńczym. - Czy może Pani przybliżyć czytelnikom partię RACJA? - Partia powstala w 2002 roku pod nazwą Antyklerykalna Partia Postępu RACJA. Ponieważ wielu ludzi nie rozumie słowa antyklerykalna, zmęczyło nas ciągłe jego tłumaczenie. Utożsamianie antyklerykalizmu z walką z religią powodowało także blokadę medialną. Dlatego w styczniu 2006 zmieniliśmy nazwę na RACJA Polskiej Lewicy, ciągle nie zmieniając w programie bardzo ważnego dla nas rozdziału kościoła od państwa. - Dlaczego w nazwie zaznaczono lewicowość partii, czego przedtem nie było? - Zacytuję filmowca Andrzeja Żuławskiego, który powiedział: „człowiek przyzwoity jest lewicowy”. Partia RACJA i przedtem była lewicowa. Powstała ona w okresie, gdy był przy władzy Sojusz Lewicy Demokratycznej, jednak z wielu powodów nie realizował swojego programu lewicowego, dzięki któremu wygrał wybory, np. w zakresie praw kobiet czy państwa neutralnego światopoglądowo. Trzeba podkreślić, że PiS zwyciężył w ostatnich wyborach dzięki lewicowym hasłom Polski Solidarnej, ciągle powtarzanym także teraz. Trudno mówić o Polsce Solidarnej w wersji PiS, skoro PiS chce obniżyć podatki najbogatszym, a biednym w efekcie podwyższyć. Jak zresztą może dobrze funkcjonować państwo, w którym milionerzy płacą podatki dochodowe wg stawki niewiele wyższej niż połowa stawki szwedzkiej sprzątaczki a tzw. rolnicy nawet na tysiacach hektarów nie płacą ani złotówki podatku mimo, że otrzymują miliony dopłat z Unii Europejskiej. Mój młody znajomy niechodzący od urodzenia ma 450.- zł renty miesięcznie. To ma być państwo solidarne? Ten program jest równie niesolidarny jak i program Platformy Obywatelskiej. - Wspomniała Pani o nierealizowaniu przez SLD ochrony praw kobiet. Czy uważa Pani, że w Polsce prawa kobiet nie są chronione? - Uważam, że kobiety są dyskryminowane na różnych polach. Począwszy od ustawy antyaborcyjnej, która działa głównie wobec kobiet bez pieniędzy. W Polsce bez problemu można usunąć ciążę pod warunkiem, że ma się pieniądze. Taka sytuacja powoduje, że polski przyrost naturalny jest w dużej mierze patologiczny, bo rodzą głównie te kobiety, których nie stać ani na środki antykoncepcyjne, ani na usunięcie ciąży, ani tym bardziej na wychowanie dziecka. Proporcjonalnie rodzi się dużo dzieci niechcianych. Stąd ciągle słyszymy o maltretowaniu niemowląt i małych dzieci. To są przyszli klienci opieki społecznej, której ciężar został przerzucony na samorządy. Z braku pieniędzy i wystarczającej liczby dzieci samorządy zlikwidowały większość przedszkoli. Brak przedszkoli wpływa niekorzystnie na rozwój dziecka i pogarsza sytuację kobiet na rynku pracy. Przedłużanie urlopów macierzyńskich a nie ojcowskich jeszcze bardziej pogarsza sytuację kobiet. Nic dziwnego, że kobiety odpowiedzialne rodzą coraz mniej dzieci. Sprawa wymaga kompletnej zmiany traktowania tego problemu. Samorząd może odegrać tu istotną rolę. - Jakie problemy samorządu są dla Pani najbliższe? - Uważam, że warunkiem postępu i dobrej pozycji naszego kraju jest wysoki poziom edukacji. Szkoła, która uczy krytycznie myśleć, a nie przyjmować czegokolwiek do wierzenia, uczy otwartości na innych ludzi jest podstawą sukcesu ekonomicznego. W tym kontekście jestem przerażona inwencją aktualnego ministra edukacji. Te państwa, które postawiły najpierw na edukację a potem na infrastrukturę, której też całkowicie nie można lekceważyć, pokazują jaka jest droga do sukcesu. Uważam, że powinniśmy zrobić wszystko, żeby wszystkie szkoły były skomputeryzowane i żeby internet był darmowy. Na szczęście w dziedzinie edukacji możemy też liczyć na pomoc Unii Europejskiej. Chcę podkreślić rolę edukacji i sportu w zapobieganiu przestępczości, także tej młodzieżowej na osiedlach. Musimy chronić tereny zielone także dla tych celów, nie pozwolić wszystkiego zabudować. O wiele taniej jest inwestować w edukację niż w więzienia. Niepokoją mnie sprawy środowiska, jakość wody i powietrza, zupełnie nierozwiązany problem śmieci co grozi karami z Unii Europejskiej. Tu przypominam sobie zachwyt mojej znajomej, która jako turystka zwiedzała spalarnię śmieci w Wiedniu - tak jest ładna i w dodatku ogrzewa sporą część miasta. - Podoba się Pani Warszawa? - W Warszawie mieszkam ponad 40 lat. Ma ona piękne niektóre ulice, ale także fragmenty świeżo zabudowane irytują z powodu arogancji architektonicznej, nie liczenia się z sąsiedztwem. Oczywiście ma męczącą komunikację. Myślę też o sprawach takich jak płatne parkowanie samochodów na chodnikach zamiast w zatokach zrobionych kosztem zwężenia chodników, które i tak nie są do użytku dla pieszych skoro stoją na nich samochody; wyłysiałe trawniki niezwykle trudne do utrzymania w naszym klimacie, a które mogłyby być zamienione na miejsca parkowania urozmaicone trwałymi krzewami. - A Wola? - Wola jest dzielnicą niezwykle zróżnicowaną. Począwszy od fragmentu przylegającego do Al. Jana Pawła II , który staje się prawdziwym city, Lasek na Kole, czy park Moczydło poprzez wielkie osiedla, a na domkach byłych budowniczych Pałacu Kultury na Jelonkach kończąc. Osiedla spółdzielcze są mi bliskie, sama mieszkam w domu spółdzielczym. Interesuję się szczególnie prawem spółdzielni mieszkaniowych i problemami mieszkańców tych domów. Chce spotkać się z nimi w czwartek 26 października o godz. 18,00 w salce siedziby SLD Leszno 11 róg Karolkowej. Zapraszam zwłaszcza osoby zainteresowane przekształceniem spółdzielczego prawa do lokalu we własność wyodrębnioną. Zachęcam wszystkich Państwa do głosowania na mnie na Woli do Rady Warszawy, lista 6 miejsce 6.
|