Menu witryny
Strona główna
Aktualności
Artykuły
Komunikaty
Stanowiska
Ludzie Racji PL
Struktury lokalne
Statut partii
Deklaracja akcesji
Kim jesteśmy
Forum dyskusyjne
Serwis informacyjny
Wyszukiwarka
Kontakt
ZARZĄD KRAJOWY
ul. Emilii Plater 55/81
00-113 Warszawa
tel./fax: 022 620 69 66
mail: poczta[at]racja.org.pl

PRZEWODNICZĄCA
Teresa JAKUBOWSKA
tel./fax: 022 621 41 15
tel. 606 374 747, e-mail

Konto: ING Bank, nr 04 1050
 1461 1000 0022 6600 1722
SERWIS INFO
Zapisz się do SERWISU INFO
POLECANE KSIĄŻKI

     

Polecamy










Wywiad z J. Barańskim
03 listopada 2006

J. Barański dla "FiM": Będzie lepiej!

Kilka dni przed wyborami redakcja „FiM” rozmawia z Janem Barańskim, przewodniczącym RACJI Polskiej Lewicy: - Członek, a zwłaszcza sympatyk naszej partii, nie będzie miał już dylematu, czy jego głos nie będzie głosem zmarnowanym. I to najważniejszy efekt wspólnego koalicyjnego startu.

"FiM": – W 2005 roku, w wyborach do Sejmu, kandydaci RACJI PL wystartowali z list Polskiej Partii Pracy, natomiast w tegorocznych – do samorządu – z list koalicji Lewica i Demokraci. Niektórzy z naszych Czytelników, członków i sympatyków partii uważają taką decyzję za wielce kontrowersyjną, a inni za wręcz nie do zaakceptowania.
 
Jan Barański: – Na tę decyzję złożyło się kilka powodów. Pierwszy miał związek z ubiegłorocznymi wyborami do Sejmu, a konkretnie z analizą wyniku, jaki uzyskała RACJA. Jednoczesny start w tych wyborach kilku komitetów określanych jako lewicowe, spowodował rozproszenie głosów. Wówczas obawa przed eliminacją lewicy z parlamentu wywołała wśród elektoratu efekt, który określiliśmy jako „syndrom straconego głosu”. Duża część naszych członków i sympatyków, antyklerykałów, podjęła racjonalną decyzję, oddając głosy na SLD, aby w Sejmie znalazła się jakakolwiek reprezentacja lewicy. Przegrała SdPl. Partia Demokratyczna, choć nie należy do lewicy, też nie weszła do Sejmu, a RACJA – w ramach komitetu PPP – uzyskała gorszy wynik od cząstkowego wyniku z wyborów do Parlamentu Europejskiego. Drugi zasadniczy powód dołączenia do koalicji Lewica i Demokraci określam najogólniej jako działanie w stanie „wyższej konieczności”. Dotychczasowe dokonania i dalsze plany PiS-u, LPR-u i Samoobrony musiały wywołać reakcję obronną u większości postępowych sił politycznych i spowodować ich integrację. Wszak walka Prawa i Sprawiedliwości o samorząd to kolejny etap w wojnie o zawłaszczanie państwa, skok „na kasę”, na europejskie fundusze – z myślą o budowaniu przy ich użyciu swojej siły w terenie. Trudno w tej sytuacji zostać bezczynnym. I powód trzeci przystąpienia do koalicji, dla RACJI PL perspektywiczny: tegoroczne wybory samorządowe traktujemy oczywiście jako pole walki wyborczej o wpływ na działanie samorządu, ale równocześnie jako etap przejściowy, przygotowawczy do następnych wyborów. Tym razem parlamentarnych.

– Nawet przy takich poważnych powodach i uzasadnieniu trudno spokojnie przejść do porządku dziennego nad koalicją z demokratami, którzy – jako neoliberałowie – są dla ideowej lewicy nie do zaakceptowania.

– To fakt. Jednak pamiętajmy, że samorząd koncentruje się na innych zagadnieniach. W terenie często nie są ważne i dostrzegalne różnice pomiędzy programami i dokonaniami partii. Obywateli mniej interesuje wielka polityka zagraniczna, sprawy globalizacji. Społeczności lokalne myślą o swoich życiowych sprawach. Stan zagrożenia państwa polityką prowadzoną przez PiS zdecydował o przystąpieniu do koalicji wyborczej, w której znalazła się również Partia Demokratyczna. Jestem przekonany, że demokraci mieli większy od nas dylemat, czy wejść w koalicję z SLD czy SdPl i innymi ugrupowaniami lewicowymi. Przy swoim rodowodzie, historii, programie i dokonaniach bratanie się demokratów z tymi, którzy przez lata byli po drugiej stronie politycznej barykady i byli przez demokratów określani jako postkomuniści, stanowiło dla tej partii wielkie wyzwanie. Dla nas nie, ponieważ dla RACJI nie ma wrogów na szeroko rozumianej lewicy.

– RACJA ma stosunkowo nieliczną grupę kandydatów. Jaki więc widzicie sposób, aby tych swoich wyróżnić i wylansować?

– W wyniku długich konsultacji, które prowadziłem z liderami terenowymi struktur RACJI, po rozmowach w gronie najbliższych współpracowników zaproponowałem dla sejmików strategię jednego, najlepiej tego samego miejsca na liście wyborczej. To ułatwia reklamę i dotarcie do elektoratu, poprawia skuteczność kampanii. Coś musi być na rzeczy, skoro startująca samodzielnie Polska Partia Pracy w okręgu, który w poprzednich wyborach do Sejmu był moim matecznikiem, umieściła na swojej liście, na siódmej pozycji w wyborach do sejmiku, kandydata o nazwisku Barański, tylko że... Andrzeja. Jestem przekonany, że to nie przypadek. Kampania reklamowa na jeden numer – poza szansą na większą skuteczność – jest tańsza. Oczywiście, trzeba pamiętać, że bez nośników reklamy trudno osiągnąć sukces. Kandydaci angażują się sami. Finansowo i organizacyjnie. Drukują w ramach komitetu materiały reklamowe. Spotykają się z wyborcami. Niektórzy z nich pojawią się w spotach reklamowych. Ze strony kierownictwa uzyskają wsparcie w postaci ulotki krajowej w dużym nakładzie. Mamy wyborczą stronę internetową, niektórzy kandydaci mają własne. Jednakże najważniejsze są media. Sytuacja lewicy w tym względzie jest niewesoła. Nam największe możliwości daje współpraca z waszym tygodnikiem, który wspiera partię przez cały okres kampanii wyborczej, pokazując nasze dokonania, plany i kandydatów.

– Jakiego wyniku wyborczego spodziewacie się w tej sytuacji?

– Przed ubiegłorocznymi wyborami do Sejmu byłem optymistą przekonanym o możliwym sukcesie, a takim byłoby uzyskanie minimum trzech procent głosów wyborców. Jednak ostateczny wynik i główne jego przyczyny, wielokrotnie omawiane i dyskutowane przy różnych okazjach, skłaniają do większej ostrożności. Pewny jestem jednego: zarówno RACJA, jak i SLD czy – szerzej – koalicja, odniosą z faktu wspólnego startu korzyści. Członek, a zwłaszcza sympatyk naszej partii, nie będzie miał już dylematu, czy jego głos nie będzie głosem zmarnowanym. I to najważniejszy efekt wspólnego koalicyjnego startu. A sukces wyborczy? Cóż... jestem przekonany, że w tegorocznych wyborach samorządowych RACJA i jej kandydaci osiągną znacznie lepszy wynik niż poprzednio.

Rozmawiał JERZY KOWALCZYK

MANIFEST RACJI PL



Zobacz













STRONY LOKALNE
Kujawsko-pomorskie www
Zachodniopomorskie www
Lubuskie www
Mazowieckie www
Świętokrzyskie www
Podkarpackie www
Łódzkie www
Świnoujście www
Wałbrzych www
Stargard Szczeciński www
Szczecin www
Katowice www
Mogilno www
Wszelkie prawa zastrzeżone: RACJA Polskiej Lewicy 2005-2006
"porozumienie lewicy i demokratów" lewica "wspólna polska" racja polskiej lewicy demokraci, sld, sdpl ppp ul pracy pps fakty i mity "lewica i demokraci" pd po "racja pl" "lewica razem" giertych racja.pl "wybory samorządowe" partia