Barański: RACJA poszła w górę
Satysfakcja z ogłoszonego nazajutrz po wyborach sukcesu koalicyjnego komitetu Lewica i Demokraci, ustąpiła miejsca konstatacji, że wiktorię odtrąbiono nieco na wyrost. Jednak przed partiami, komitetami wyborczymi i elektoratem jeszcze druga tura wyborów prezydentów, burmistrzów oraz wójtów, której wyniki mogą dotychczasowe notowania wyborcze lewicy nieco poprawić.
Powodów do optymizmu i szybkiego ogłoszenia sukcesu dostarczyły wstępne wyniki, lepsze od prognozowanych w sondażach, zwłaszcza w kilku dużych miastach. A także wynik uzyskany przez Marka Borowskiego, jako kandydata KKW Lewica i Demokraci w prestiżowych wyborach Prezydenta Warszawy. Na ich postawie, lewica została okrzyknięta trzecią siłą polityczną w kraju. I taką się faktycznie stała, na podstawie porównania ogólnych wyników w głosowaniach na radnych.
Statystyka wyborcza ujawniła już mniej optymistyczną rzeczywistość. Wprowadzone w ekspresowym tempie zmiany do samorządowej ordynacji wyborczej, tuż przed wyborami, zaszkodziły nie tylko „małym” w koalicji rządowej. Chodzi głównie o zasadę blokowania list. PiS-owski pomysł na zdominowanie rad i sejmików „dołożył” jedynemu samotnemu i dużemu komitetowi wyborczemu – KKW Lewica i Demokraci. PiS ugrał na bloku z koalicjantami – Samoobronie i LPR więcej niż oni na PiS-ie. Platforma zblokowała się z PSL, gdzieniegdzie z KPEiR, co będzie miało wpływ na przyszłe układy i samorządowe alianse. Zaś dla komitetu Lewica i Demokraci dobry wynik procentowy w niektórych miejscach nie przełożył się na mandaty radnych.
Wróćmy do porównań. Najlepszym, optymalnym polem do nich są wyniki osiągnięte przez komitety w wyborach do sejmików. Przy tym podobny do sejmowych wyborów podział na okręgi, zasady kształtowania list czy sposób głosowania, często mający charakter plebiscytu, pozwala na analizę, nie tylko wyników z kolejnych wyborów samorządowych, lecz również porównania ich z wynikami wyborów do Sejmu. Komitet Lewica i Demokraci w wyborach samorządowych uzyskał w sejmikach 69 z 561 mandatów. W roku 2002 SLD samodzielnie wywalczyło 189 radnych. Mamy do czynienia ze spadkiem stanu posiadania o prawie dwie trzecie. Ponadto wyniki uzyskane przez koalicję Lewica i Demokraci w tegorocznych wyborach do sejmików są niższe od sumy wyników, jakie podstawowe partie koalicji (SLD, SdPl, PD i UP) uzyskały oddzielnie w ubiegłorocznych wyborach do Sejmu. Ugrupowania lewicowe i postępowe nie dostały więc szczególnej premii za jedność.
W wyniku wyborów samorządowych wzmocniona została pozycja SdPl, a konkretnie jej lidera Marka Borowskiego. Wróciła do gry Partia Demokratyczna. A prawdziwym, póki co statystycznym zwycięzcą wyborów samorządowych zostało Polskie Stronnictwo Ludowe. Mając nadal mocne struktury partyjne w całym kraju oraz jawiąc się, dzięki współpracy z PO i polityce aktualnych liderów, jako partia rozsądku, spokoju i rozwagi na tle sejmowych kłótni i poselskiego pieniactwa, PSL wywalczyło w gminach powiatach i sejmikach 4.840 radnych.
Jak na tym tle wypadła w wyborach samorządowych RACJA Polskiej Lewicy? To były trzecie wybory, w których partia zaakcentowała swoją obecność na listach wyborczych w skali całego kraju. Można dokonać pierwszych ocen i porównań. Zwłaszcza tegorocznych wyborów samorządowych, z ubiegłorocznymi sejmowymi.
W 2005 roku RACJA PL startowała w wyborach do Sejmu z list Polskiej Partii Pracy. Wystawiła 113 kandydatów we wszystkich 41 okręgach wyborczych. W niektórych okręgach nawet po kilku kandydatów. RACJA PL uzyskała wtedy 28.266 głosów, co stanowiło 0,24 % głosów wyborców. Zgłaszając 15% kandydatów na listy Polskiej Partii Pracy, RACJA PL uzyskała prawie jedną trzecią głosów całej listy.
W 2006 roku w wyborach samorządowych RACJA PL miała 84 kandydatów własnych lub popieranych przez siebie w 82 okręgach na 88 istniejących. Uzyskali oni 53.322 głosy, co stanowi 0,44 % głosów wyborców. To wzrost prawie o 100%!
Jak wielki wpływ na osiągnięte wyniki ma ocena programu i dokonań partii, liczba kandydatów i ich pozycje na listach wyborczych, pokazuje zestawienie wyników uzyskanych w tegorocznych wyborach przez PPP i RACJĘ PL – dwa lewicowe, pozaparlamentarne ugrupowania. PPP, startując pod własnym szyldem i zgłaszając do sejmików 749 kandydatów uzyskało około 135 tysięcy głosów. RACJA biorąc udział w wyborach w ramach komitetu Lewica i Demokraci, schowana za tym szyldem, zgłaszając przy tym tylko 84 kandydatów, uzyskała ponad 53 tysięczne poparcie.
Trzeba też zauważyć, że w wyborach do Sejmu z 2005 roku i tegorocznych samorządowych, porównywalna była sytuacja kandydatów RACJI PL, jeśli chodzi o możliwość dotarcia do potencjalnego elektoratu. Mieliśmy do czynienia z całkowitą nieobecnością nazwy partii, jej loga i kandydatów w mediach, głównie w telewizji. W tym roku nazwy czterech ugrupowań - filarów porozumienia były w niej często obecne. RACJA przy promocji swoich kandydatów w ramach komitetu Lewica i Demokraci mogła bazować głównie na tygodniku „Fakty i Mity” oraz Internecie. Podkreślić też trzeba drastyczną rozbieżności w wysokości środków finansowych kandydatów RACJI i dominujących w koalicji partii, przeznaczonych na kampanię wyborczą.
Uzyskanie przez RACJĘ poparcia wyborców na poziomie bez mała pół procenta, nie można nazwać sukcesem. A jednak... prawie stuprocentowy przyrost liczby głosów ma swoje przyczyny. Po pierwsze, to efekt konsekwentnie prowadzonych starań o dotarcie z programem partii do społeczeństwa. Choć na miarę skromnych możliwości partii, to wynik działań codziennych, a nie spektakularnych akcji, podejmowanych z okazji wyborów. Po drugie, istotne było włączenie się RACJI PL do dużej, wielonurtowej koalicji, która skupiła w swoich szeregach środowiska postępowe i lewicowe. Ponadto, wybory samorządowe po roku działania koalicji rządowej, stały się plebiscytem jej popularności. Ich frekwencja i wyniki ukazały swoisty obywatelski protest wobec zamiarów i dokonań PiS-u, Samoobrony i LPR.
Dla RACJI Polskiej Lewicy wyniki wyborów samorządowych oznaczają, że trzeba dalej robić swoje. A nawet więcej. Odrębną powyborczą kwestią staje się kierunek zmian, w którym podążać będą środowiska lewicowe w Polsce. Wyniki wyborów samorządowych niczego istotnego nie zmieniły. A sytuacja ugrupowań aspirujących do miana partii lewicowych zależeć będzie w głównej mierze od przemyśleń, decyzji i działań ich liderów oraz kierowniczych gremiów.
Na koniec optymistyczny akcent. Mimo, że rady powiatów i gmin nie były istotnym celem RACJI PL, także na tych poziomach pojawili się jej kandydaci. Uzyskali oni łączny wynik 7079 głosów. Kandydat popierany przez RACJĘ Polskiej Lewicy do rady powiatu w Kwidzyniu i reklamowany na partyjnej stronie internetowej oraz w tygodniku „Fakty i Mity” otrzymał 857 głosów i uzyskał mandat radnego.
JAN BARAŃSKI Przewodniczący RACJI PL |