A. Tarczyńska: KomUNIA
W latach 2004–2006 instytucje Kościoła uzyskały z Unii Europejskiej około 116 mln zł. Będzie znacznie więcej, bo na realizację czekają jeszcze umowy, które dadzą w sumie kwotę 162 mln zł. Jesteśmy w Unii, czyli część tych pieniędzy pochodzi z naszych portfeli...
Przebiliśmy się przez zawiłe zestawienia i tabele Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, żeby sprawdzić, jakimi pieniędzmi Unia wspomaga „biedny” polski Kościół. Wygrzebaliśmy takie oto przykłady (dane za okres 2004–2006):
* woj. dolnośląskie – remont (zwany w dokumentach „rewaloryzacją zabytku”) siedziby metropolity wrocławskiego arcybiskupa Mariana Gołębiowskiego dofinansowano kwotą 3,2 mln zł. Kuria biskupia w Legnicy na takąż „rewaloryzację” u cystersów w Krzeszowie wzięła 9,6 mln zł, a zakonnice wrocławskiej prowincji Zgromadzenia Sióstr Świętej Elżbiety dostały 1,6 mln zł (termomodernizacja budynków w Dzierżoniowie i Wleniu). Najbardziej jednak cieszy nas 2,2 mln zł, dzięki którym w Wierzbicach zostanie rozbudowany Zakład Opiekuńczo-Leczniczy dla Dzieci, prowadzony przez siostry józefitki. Czym jest wobec tych kwot 140 tys. zł? „Chusteczką” do otarcia łez niepełnosprawnych maluchów, którą – na remont łazienek oraz zakup urządzeń do rehabilitacji – dostały dzielne panie ze Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej, prowadzące w Jaszkotlu specjalny zakład opiekuńczy;
* woj. kujawsko-pomorskie – ksiądz Zbigniew Walkowiak, proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP w Chełmnie, na remonty dopiero co wydał 4 mln zł. Ma już prawie zaklepane kolejne 3,5 mln zł;
* woj. lubuskie – dzięki zastrzykowi w kwocie 830 tys. zł poprawiły się wreszcie warunki klerykom Wyższego Seminarium Duchownego (z siedzibą w Gościkowie-Paradyżu) Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej, a gdy w rodzinnym Gorzowie Wielkopolskim pojawi się Kazimierz Marcinkiewicz, nie pozna swojego kościoła katedralnego (1,1 mln zł). Drobne 200 tys. zł dostali też Kanonicy Regularni Laterańscy obsługujący parafię Przemienienia Pańskiego w Drezdenku.
* woj. małopolskie – konwent ojców bonifratrów dostał 1,3 mln zł. Wstyd, że tylko zakonnicy umieli wypełnić kwity;
* woj. mazowieckie – kuria biskupia w Siedlcach wyrwała ponad 6 mln zł na budowę elitarnego w tym mieście katolickiego liceum ogólnokształcącego, a typowany na nowego prymasa biskup płocki Stanisław Wielgus dostał na remonty kościelnych przybytków 4,8 mln zł. Ksiądz Zdzisław Rogoziński, proboszcz parafii w Pieczyskach k. Grójca (archidiecezja warszawska), będzie mógł wyremontować kościół za 2,2 mln zł, czego z pewnością pozazdrości mu ks. Maciej Kurzawa z niedalekiego Jasieńca, który musi zadowolić się kwotą 348 tys. zł. I tak nieźle, bo cóż na przykład mają powiedzieć zakonnicy ze Zgromadzenia Księży Marianów, skoro na hasło „hospicjum dla nieuleczalnie chorych” dostali zaledwie 82 tys. zł?;
* woj. opolskie – przy budowie diecezjalnego Ośrodka Turystyczno-Wypoczynkowego w Kamieniu Śląskim (gmina Gogolin) biskup Alfons Nossol może zaszaleć za 2,6 mln zł, ale i tak nie będzie miał ładniej niż opolscy franciszkanie (4,9 mln zł);
* woj. podkarpackie – kościołów dostatek, wierni grosza nie skąpią, jednak świątynie w trzech parafiach remontujemy wszyscy. W Brzostku (diecezja rzeszowska) dołożyliśmy księdzu proboszczowi Janowi Cebulakowi 600 tys. zł, ks. Stanisławowi Siarze z Dukli – prawie 450 tys. zł, a ks. Antoniemu Pawulowi z Grodziska Dolnego (obaj z diecezji przemyskiej) – 340 tys. zł. Nic to, skoro ojców bernardynów z Leżajska wspomożemy kwotą 7 mln zł;
* woj. podlaskie – chociaż województwo to czułą opieką duszpasterską obejmują trzy diecezje, wszystkie pieniądze przytuliła drohiczyńska – 3,1 mln zł na renowację Zespołu Poklasztornego oo. Jezuitów;
* woj. śląskie – tylko ks. Stanisław Boś na „kompleksową konserwację wyposażenia i wystroju kościoła” parafialnego w Łanach Wielkich (diecezja kielecka) otrzymał 1,3 mln zł. Cienko, ale kuria diecezjalna w Gliwicach ma już przyrzeczone ponad 10 mln zł na Ośrodek Formacyjno-Edukacyjny w Rudach, a pewne szanse mają jeszcze – figurujący na liście rezerwowej – franciszkanie z Katowic (7,6 mln zł), tamtejsza parafia Niepokalanego Poczęcia NMP (3,8 mln zł), proboszcz od św. Tomasza Apostoła w Sosnowcu (3,2 mln zł), jego kolega urzędujący u św. Antoniego w Rybniku (4 mln zł), no i niezawodni ojcowie paulini z Jasnej Góry (4,6 mln zł na budowę Domu Pielgrzyma II);
* woj. świętokrzyskie – 660 tys. zł dostał ks. Michał Spociński, żeby jego parafia św. Marcina w Opatowie (diecezja sandomierska) „zachowała dziedzictwo kulturowe”;
* woj. wielkopolskie – arcybiskup Stanisław Gądecki pobił wszystkich kolegów z episkopatu na głowę, gdyż archidiecezja poznańska jest zdecydowanym liderem w wyławianiu pieniędzy z rzeki płynącej do polskich wielebnych. Wypada podkreślić rażące zaniedbania w kierowaniu strumienia gotówki do koryta archidiecezji gnieźnieńskiej (dopiero w lipcu 2006 r. abp Henryk Muszyński domknął sprawę 4,1 mln zł dla katedry), zaś władcy diecezji kaliskiej, włocławskiej i koszalińskiej – obejmujący wpływami niemałą część Wielkopolski – nawet nie raczyli się schylić po forsę. Mogą sobie teraz pluć w brodę biskupi Stanisław Napierała, Wiesław Mering i Kazimierz Nycz. No bo popatrzmy... - żeby „wzrosła atrakcyjność regionu”, poznańska fara dostała prawie 6 mln zł, - kościoły i plebanie będą teraz bezpieczne niczym sejfy bankowe, bo 5,2 mln zł wzmocni „zabezpieczenia obiektów sakralnych”, - 4,3 mln zł wzięło Muzeum Archidiecezjalne, a franciszkanie konwentualni wyremontują sobie gniazdko za 3,6 mln zł, - lada dzień abp Gądecki dostanie ekstra ok. 4 mln zł z unijnego Funduszu Norweskiego;
* woj. zachodniopomorskie – wieża parafii katedralnej pw. św. Jakuba (w Szczecinie) zostanie podwyższona o 36 metrów, ale jeszcze chyba coś zostanie z 8 mln zł, zainkasowanych przez ks. Jana Kazieczkę na podniesienie standardów socjalnych w jego firmie (nie musi się specjalnie liczyć z groszem, bo Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska dołożył księdzu do puli 1,1 mln zł, a miasto – 820 tys. zł). Natomiast ks. Wojciech Kozub z Barnimia może sobie podnieść co najwyżej ciśnienie, bo dostał zaledwie 600 tys. zł.
Nie ma pomyłki w tym, że powyższe zestawienie nie uwzględnia województw łódzkiego, pomorskiego oraz warmińsko-mazurskiego. Powód? Tamtejsi hierarchowie nie dopilnowali swoich ludzi i kasa przeszła bokiem. Zresztą taki prezydent Kropiwnicki w Łodzi i tak spełnia wszelkie księżowskie zachcianki. Pokażmy w zakończeniu jeszcze jedną metodę łupienia Unii, a to poprzez organizowanie za jej (czyli także nasze) pieniądze rozmaitych – często całkiem nieprzydatnych – szkoleń. Przykładowo:
* Caritas Diecezji Drohiczyńskiej walczy z bezrobociem, dając swoim zarobić ponad 1,4 mln zł („Daj sobie szansę – Tobie też się uda”), Caritas Diecezji Kieleckiej też wymyślił ładne hasło („Promień nadziei”) i dostał 1,2 mln zł, zaś centrala, czyli Caritas Polska w Warszawie, banalnie „upowszechnia rozwiązania organizacyjne i programowe pomocy osobom bezrobotnym”, toteż i wsparcie dostała banalne (836 tys. zł);
* Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej, pod hasłem „Razem do sukcesu”, zintegrowała się z 411 tys. zł, za które „reintegruje społecznie i aktywizuje zawodowo” bezrobotnych. O praktyczne efekty owych szkoleń lepiej nie pytać...
„Dawno minęły już czasy, kiedy polski Kościół dąsał się na Unię Europejską” – mówi Monika Niewinowska, rzecznik prasowy Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Ujawnia, że łączna wartość kościelnych projektów, które uzyskały dofinansowanie z unijnego budżetu w ramach tzw. Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego, wynosi 162 miliony złotych...
ANNA TARCZYŃSKA Tygodnik "Fakty i Mity" |