M. Agnosiewicz: Kasa KościołaPrezentujemy fragmenty tekstu Mariusza Agnosiewicza, redaktora naczelnego portalu Racjonalista.pl, na temat finansowania przez państwo polskie Kościoła. Ze względu na specyfikę działalności politycznej ograniczamy się do okresu III RP.
M. Agnosiewicz: Kasa Kościoła Fundusz Kościelny
„Państwo reguluje swoje zobowiązania majątkowe wobec Kościoła katolickiego nie tylko w naturze" — pisze Rzeczpospolita. Świadczenia finansowe na rzecz Kościoła i duchowieństwa opierają się de iure zasadniczo o środki przekazywane z Funduszu Kościelnego. Fundusz ten został powołany na mocy art. 8 ustawy o przejęciu przez Państwo „dóbr martwej ręki" (1950) i znajdować się miał pod nadzorem Ministra Administracji Publicznej. Tworzyć go miały przede wszystkim dochody z nieruchomości przejętych na mocy tej ustawy oraz uzupełniająco dotacje państwowe uchwalane przez Radę Ministrów. Nigdy tak naprawdę finansowanie FK nie zostały sensownie rozwiązane (brak inwentaryzacji przejętych dóbr) i na ogół opierał się na dotacjach państwowych (ustalanych do dziś w corocznym planie budżetowym). Fundusz zasilać miał m.in. utrzymanie i odbudowę kościołów, udzielanie duchownym pomocy materialnej i lekarskiej, objęcie duchownych ubezpieczeniem chorobowym w przypadkach uzasadnionych, organizowanie dla nich domów wypoczynkowych, wykonywanie działalności charytatywno-opiekuńczej. Fundusz łożył m.in. na przejęty przez państwo Caritas, Polską Radę Ekumeniczną, z jego środków korzystali również księża katoliccy. Warto w tym miejscu zauważyć, iż tego typu forma finansowania jednostek kościelnych nie była w Polsce nowością. Już w zaborze austriackim pojawiły się pierwsze tego typu instytucje. Również było to związane z konfiskatami majątków kościelnych przez państwo, które dokonane zostały w Austrii w czasach józefinizmu. Wielkie majątki kościelne zostały wówczas przekazane funduszom naukowym i religijnym (świadczyły one odpowiednio na rzecz nauki i duchowieństwa i instytucji kościelnych). Parafie zostały podzielone na kategorie, a każda z nich miała ustalony przydział kongrua pars (sprawiedliwą część), czyli gwarantowany dochód proboszcza (w razie jeśli w parafii nie został on osiągnięty, był pokrywany przez fundusz religijny). W Galicji pozostałości tych funduszów regulowano jeszcze u schyłku XX w. (1989). O funduszach wyznaniowych wspominał również art. 113 przedwojennej Konstytucji (1921). W 1990 r. rozszerzono zakres celów Funduszu Kościelnego na wspomaganie kościelnej działalności oświatowo-wychowawczej, opiekuńczo-wychowawczej i zwalczania patologii społecznych, a także na pokrywanie części wydatków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na świadczenia z tytułu ubezpieczeń społecznych duchowieństwa, co miało bezpośredni związek z uchwaloną w 1989 r. ustawą o ubezpieczeniu społecznym duchownych. Odtąd istotnie zmienił się charakter Funduszu Kościelnego, gdyż najistotniejszym jego celem stało się właśnie finansowanie ubezpieczeń społecznych duchownym, co uzasadniano zobowiązaniami państwa z tytułu przejętych dóbr. W 1991 r. uchwalono Statut Funduszu Kościelnego. Dotacje z FK kościelne osoby prawne mogą uzyskać zasadniczo na swój wniosek. Racją bytu i istnienia Funduszu Kościelnego miała być rekompensata za przejęte mienie. Obradująca w dniach 30 IV-2 V 1998 r. 268. Konferencja Plenarna Episkopatu wysunęła postulat zwiększenia dotacji Funduszu Kościelnego celem dostosowania go do dochodów z upaństwowionych dóbr. Szacowana korzystnie dla Kościoła różnica w stanie posiadania 1998 i 1949 wynosiła ok. 40 tys. ha. Wedle danych GUS przychodowość 1 ha przeliczeniowego gruntów indywidualnych rolników za rok 1998 wynosiła 1257 zł. Zatem dochodowość z tych „zaległych" 40 tys. ha można było szacować na ok. 53 mln zł. Fundusz Kościelny w tym roku wynosił ok. 28 mln zł. Istniała więc teoretyczna podstawa do domagania się ok. 25 mln zł więcej. W następnych latach Fundusz Kościelny stale i bardzo znacznie rósł. Natomiast „zaległe hektary" zmniejszały się, podobnie zresztą jak i przychodowość z 1 ha przeliczeniowego. Już w roku 2000 Fundusz Kościelny stracił swą rację bytu. Odtąd przestał być formą rekompensaty, jak było to zakładane, a stał się "w części jeszcze jedną dotacją państwową na rzecz przede wszystkim Kościoła katolickiego". Fundusz funkcjonuje do dziś (2003), lecz nie słychać wołania biskupów o jego uczciwym dostosowaniu do realnie przysługującej rekompensaty...
Do dziś jednak słyszy się nieprawdziwe i wprowadzające w błąd argumenty ludzi kościoła, iż Fundusz funkcjonuje jako rekompensata za utracone mienie. Tak na przykład niedawno pewien znany jezuita przekonywał: "Państwo polskie dopłaca do moich składek emerytalnych, ale robi to tylko dlatego, że po 1945 roku zabrało Kościołowi wiele dóbr ziemskich i samo zobowiązało się do płacenia tych składek. Państwo mogłoby w tym względzie robić więcej, bo skoro płaci lekarzom i psychologom pełne pensje, to księżom mogłoby przynajmniej zapłacić ubezpieczenia. Państwo płaci księżom uczącym w szkołach i to nie jest żaden przywilej. W polskiej szkole jest 95 procent nauczycielek, jeśli pojawia się tam choć jeden ksiądz, już przez to że nie jest kobietą zasługuje na wynagrodzenie." Należy jeszcze raz wyraźnie podkreślić: twierdzenie takie jest albo wynikiem niewiedzy, albo świadomym kłamstwem, gdyż Fundusz od kilku lat nie pełni już takiej roli, co jasno wynika nawet z najostrożniejszych analiz ekonomiczno-prawnych.
Ubezpieczenia społeczne duchowieństwa
17 maja 1989 r., oprócz ustawy o stos. Państwo-Kościół, uchwalono również ustawę o ubezpieczeniu społecznym duchownych, która ustalała m.in. emerytury dla duchowieństwa. Wypłacane one były z ZUS i od samego początku Zakład ponosił większe wydatki niż wynosiła suma wpłacanych składek przez kler (związane to było m.in. tym, iż po wejściu w życie ustawy emerytury przyznano ok. 4 tys. duchownych, którzy nigdy nie płacili składek). Od początku miało to być związane z dotacjami Funduszu Kościelnego, również w ramach rekompensaty za przejęte mienie. Ustawa o dobrach martwej ręki już w roku 1950 stanowiła, iż jednym z celów Funduszu Kościelnego będzie specjalne zaopatrzenie emerytalne dla społecznie zasłużonych duchownych. Po reformie Funduszu Kościelnego, ok. 60% jego wydatków było dotacjami na świadczenia z ubezpieczenia społecznego. Od 1 września 1997 r. ZUS jest ponadto zasilany składkami z tytułu nauczania religii, za które duchowni pobierają odtąd wynagrodzenie, zatem ta grupa nie płaci składek na ubezpieczenie duchownych, gdyż objęci są pracowniczym ubezpieczeniem emerytalnym. Inna odrębność dotyczy duchownych prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą, którzy objęci są ubezpieczeniami dla osób prowadzących taką działalność. Dotacje z Funduszu Kościelnego wynosiły w roku 1994 — 51,625 mld starych zł (w nowych zł: 5,16 mln), 1995 — ok. 9 mln zł, w 1996 — ok. 12,7 mln zł. Od 1999 r. duchowieństwo zostało objęte reformą ubezpieczeń społecznych, która uchyliła ustawę z 1989 r. Duchowni opłacają 20% składki emerytalnej i wypadkowej (chorobowa fakultatywna), która jest potrącana z dochodowego podatku ryczałtowego, resztę opłaca Fundusz Kościelny (dla członków zakonów kontemplacyjnych klauzurowych i misjonarzy będących na misjach FK opłaca 100%). Zatem państwo funduje duchownym 80% składki emerytalnej. Zmiany w systemie emerytalnym oznaczały więc dodatkowe obciążenie państwowego Funduszu Kościelnego, który wcześniej dopłacał różnicę między wydatkami ZUS na emerytury dla kleru oraz dokonanymi wpłatami duchownych. Dotąd udział duchowieństwa w pokrywaniu składek był wyższy, np. wpłaty duchownych w roku 1995 wynosiły ok. 6,7 mln zł, a więc ok. 34,7% ogólnie wypłacanych na duchowieństwo świadczeń z ZUS. W projekcie ustawy budżetowej na 2002 r. zaplanowano ok. 95,1 mln zł na statutową działalność Funduszu. (...)
Finansowanie działalności kapelanów
Państwo finansuje działalność kapelanów (pensje, kaplice) w publicznych placówkach, takich jak szpitale, więzienia i in. Kapelani szpitalni. Na koniec 1995 r. w szpitalach ogólnych resortu zdrowia zatrudnionych było 781 kapelanów, w tym 180 w pełnym wymiarze czasu pracy oraz 601 w niepełnym wymiarze. Ministerstwo zakupywało wówczas usługi w 56 niepublicznych zakładach opieki zdrowotnej. 19 lutego 1999 r. Rzeczpospolita przytaczała szacunki duszpasterza służby zdrowia mówiące, że w szpitalach działa ok. 2000 kapelanów, z czego około połowa na etatach. 6 listopada 1999 r. Polityka podawała następujące dane: 1500 kapelanów szpitalnych, z czego ok. 1000 na etatach. Wzrost jest bardzo duży. Kapelani więzienni. W październiku 1996 r. istniało 15,5 etatów dla kapelanów więziennych. 19 lutego 1999 r. Rzeczpospolita podawała, iż zatrudnionych było 20 kapelanów. 6 listopada 1999 r. Polityka: 32 etaty kapelanów więziennych. Kapelani wojskowi. Również katolickie duszpasterstwo wojskowe jest bardzo rozbudowane. W 1997 r. działało 121 kapelanów z rocznym budżetem w wysokości 2,9 mln zł. W 1999 r. działało 143 kapelanów wojskowych (budżet ordynariatu polowego: 13,1 mln zł — za Polityką). W grudniu 2000 r. zatrudnionych było ponad 250 zakonnic na etatach ...sierżantów. Jedna pobierała pensję w wysokości ok. 1,2 tys. zł. Podaje się, iż zakonnice pracują jako pomocnice kapelanów. Przeciętnie więc na jednego kapelana przypadają dwie zakonnice. Za dużo. (...)
Dotacje i darowizny przedsiębiorstw państwowych
Art. 10 ust. 2 ustawy z 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania stanowi: „Państwo i państwowe jednostki organizacyjne nie dotują i nie subwencjonują kościołów i innych związków wyznaniowych. Wyjątki od tej zasady regulują ustawy lub przepisy wydane na ich podstawie." Pozostaje on martwą literą jurydyczną w odniesieniu w szczególności do samodzielnych państwowych przedsiębiorstw, które go po prostu nie przestrzegają, przy żywej akceptacji tego stanu rzeczy przez beneficjantów. Niestety nie ma zakazu dowolności w przyznawaniu dotacji dla Kościoła w odniesieniu do wszystkich podmiotów dysponujących w różnych formach środkami publicznymi: a nie dotyczy to bowiem ani samorządów, ani jednoosobowych spółek Skarbu Państwa (przedsiębiorstw państwowych po komercjalizacji, ale przed prywatyzacją). W związku z tym zdarzają się liczne kontrowersyjne, czy po prostu naganne rozdysponowania środkami przez takie podmioty. Przypadków takich jest mnóstwo, wystarczy jako przykład podać KGHM Polską Miedź S.A. Niektóre wydatki: Fundacja Pomocy Społecznej im. św. Antoniego w Warszawie - za prowadzenie akcji reklamującej KGHM Polska Miedź S.A. podczas festynu „Unieś mnie do góry" — 300 tys. zł; Parafia pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny w Głogowie — darowizna na odbudowę kolegiaty — 450 tys. zł; Parafia św. Brygidy z Gdańska — darowizna na cele opiekuńczo-charytatywne - 450 tys. zł; Diecezje: legnicka, zielonogórsko-gorzowska i archidiecezja wrocławska - na prowadzenie działalności charytatywnej — po 50 tys. zł miesięcznie; Katolickie Radio Plus z Legnicy — 8100 zł miesięcznie; Katolickie Stowarzyszenie Civitas Christiana z Warszawy — za akcję reklamową podczas sesji historycznej „Państwo darem wspólnym suwerennego narodu" - 2500 zł; Katolickie Radio Głogów — 5000 zł miesięcznie; Kuria Metropolitalna we Wrocławiu — umowa darowizny samochodu Audi A8 o wartości 196.918 zł (bez VAT); Metropolitalne Wyższe Seminarium Duchowne we Wrocławiu - za akcję promocyjną KGHM Polska Miedź S.A. podczas XVI Wrocławskiego Forum Młodych — 7000 zł; Salezjańska Organizacja Sportowa Rzeczypospolitej Polskiej z Warszawy — za promocję KGHM Polska Miedź S.A. podczas XII Światowych Igrzysk Młodzieży Salezjańskiej — 150 tys. zł. (...)
Projekt reformy senator Sienkiewicz
W lutym 2002 r. senator Krystyna Sienkiewicz z UP złożyła projekt głębokich zmian w systemie finansowania Kościoła w Polsce. Przewidywał on m.in. odprowadzanie przez parafie na rachunki urzędów gmin części opłat z tzw. ślubów konkordatowych w wymiarze przewidzianym w opłatach za ślub cywilny. Pozostałą zaś część miałaby być darowizną na rzecz Kościoła rozliczaną na podstawie rachunku. Postulowała zniesienie wynagrodzeń dla katechetów, kapelanów pracujących w szpitalach. Zwolnienie kościelnych osób prawnych od podatku dochodowego miałoby być przewidziane jedynie dla tych przychodów, których źródłem jest „sprawowanie posługi religijnej". Wśród propozycji senator UP znalazła się również propozycja, aby dochody z działalności gospodarczej kościelnych osób prawnych oraz spółek, których udziałowcami są te osoby, podlegały powszechnie obowiązującym przepisom podatkowym. Mimo, że propozycja zyskała poparcie wicemarszałka Senatu Ryszarda Jarzębowskiego z SLD, nie miał szans realizacji. LPR doszło do wniosku, iż jest to pomysł sprzeczny z konkordatem i jest „próbą jego zerwania". (...) MARIUSZ AGNOSIEWICZ
Pełna wersja artykułu wraz z przypisami znajduje się na stronie www.racjonalista.pl/kk.php/s,2728
|