Menu witryny
Strona główna
Aktualności
Artykuły
Komunikaty
Stanowiska
Ludzie Racji PL
Struktury lokalne
Program partii
Statut partii
Deklaracja akcesji
Kim jesteśmy
Forum dyskusyjne
Serwis informacyjny
Wyszukiwarka
Kontakt
ZARZĄD KRAJOWY
ul. Emilii Plater 55/81
00-113 Warszawa
tel./fax: 022 620 69 66
tel.: 0 399 10 88 99
mail: poczta[at]racja.org.pl

PRZEWODNICZĄCY
Maria SZYSZKOWSKA
tel./fax: 022 620 69 66

SEKRETARZ GENERALNY
Jan BARAŃSKI
tel.: 698 831 308, e-mail

RZECZNIK PRASOWY
Teresa JAKUBOWSKA
tel./fax: 022 621 41 15
tel. 606 374 747, e-mail

Konto: ING Bank, nr 04 1050
 1461 1000 0022 6600 1722
SERWIS INFO
Zapisz się do SERWISU INFO
POLECANE KSIĄŻKI

     

PROMOCJA CENOWA!
Polecamy








Barański: Po pierwsze konsekwencja
23 stycznia 2007
Barański: Po pierwsze konsekwencja

Antyklerykalizm to za mało jak na program partii politycznej. Ten pogląd dominował podczas obrad II Konwencji Krajowej, jeszcze wtedy Antyklerykalnej Partii Postępu RACJA w styczniu ubiegłego roku. Stał się hasłem przewodnim obrad. Członkowie partii wiedzą jak ważne to było wydarzenie w historii RACJI.

Kilka miesięcy wcześniej w październiku 2005 roku miała miejsce pierwsza konwencja. Tuż po wyborach do Sejmu mieliśmy omówić szereg spraw. Podjąć ważne decyzje. Po wspólnym marszu ulicami Warszawy pod antyklerykalnymi hasłami, skupiliśmy się w trakcie obrad na zagadnieniach dotyczących przyszłości partii. Wtedy też uczestnikom konwencji przedstawiłem propozycje kierunków działań RACJI, zawarte w czterech blokach zagadnień: spraw ideowych, strategii i tożsamości partii, spraw organizacyjnych, spraw finansowych oraz kształcenia, informacji i propagandy, związanej z kreowaniem właściwego wizerunku partii. Przyjęcie tych kierunków oraz ich późniejszą realizację, uważałem i uważam nadal za podstawowy warunek sprawnego funkcjonowania RACJI i osiągnięcia przez nią politycznego sukcesu. Od tego też uzależniłem dalsze kierowanie partią. W trakcie głosowania nad wnioskiem o wotum zaufania, o które poprosiłem dla siebie jako przewodniczącego RACJI, uzyskałem ponad 90 - procentowe poparcie, które zrozumiałem, przede wszystkim jako przyzwolenie na realizację proponowanego planu działania oraz deklaracje czynnego zaangażowania się uczestników konwencji i zespołów za nimi stojących w to dzieło. Dziś po kilkunastu miesiącach dokonamy szerszej oceny dokonań moich i ścisłego kierownictwa partii. Czas ku temu stosowny, ponieważ za nami dwie duże kampanie wyborcze do Sejmu w roku 2005 i samorządu w 2006. W perspektywie najpierw kongres RACJI, a potem przygotowania do kolejnych wyborów, które muszą dobrze wypaść. Skoncentrujmy się na wydarzeniach sprzed kilkunastu miesięcy.

W trakcie obrad konwencji w dniu 15 października 2005, powróciłem do kwestii zmiany nazwy partii. Zawsze wywoływała gorące dyskusje. Od początku istnienia partii różniła jej członków. Argumentowałem wtedy, że strategiczne cele partii oraz nasze wspólne ponad dwuletnie doświadczenia, w pełni uzasadniają ten krok. Konwencja z października 2005 roku mogła zmienić nazwę partii, lecz tego nie uczyniła. Szanując w pełni demokratyczne reguły życia wewnątrzpartyjnego oraz podmiotowość naszych członków, została skierowana do wszystkich struktur partii ankieta, która zawierała szereg pytań dotyczących podstawowych spraw z zakresu tożsamości, ideowości i strategicznych celów partii. Czym chcemy być? Partią o szerokim, kompleksowym programie politycznym czy tylko stowarzyszeniem antyklerykałów, zabiegających wyłącznie o świecki charakter państwa. Jak chcemy osiągnąć programowe cele, z kim zamierzamy współpracować i zawierać polityczne sojusze czy konkretne wyborcze porozumienia. Przeprowadzona wtedy partyjna dyskusja objęła te właśnie zagadnienia.

Efekt partyjnych rozmów i wyniki ankiety stały się podstawą do dyskusji na kolejnej, trzeciej konwencji, w styczniu ubiegłego roku. Wówczas, po sporach naładowanych emocjami, wymianie znanych argumentów i wielokrotnych głosowaniach, została podjęta decyzja o zmianie nazwy partii. Nie potwierdziły się przy tym obawy wielu uczestników partyjnej dyskusji, iż zmiana nazwy partii przyczyni się do licznej, wręcz masowej rezygnacji, niezadowolonych z tego faktu członków partii. Nic takiego nie miało miejsca.

Na tej samej styczniowej konwencji zgodziliśmy się z tym, że samo głoszenie haseł antyklerykalizmu to za mało jak na program partii politycznej, że musimy na naszą działalność popatrzeć inaczej, szerzej.

RACJA Polskiej Lewicy musi być profesjonalnie zorganizowana

Żadne poważne przedsięwzięcie polityczne takie jak wybory parlamentarne, europejskie czy krajowe, wybory samorządowe, akcje protestacyjne, manifestacje czy pikiety, dyskusje panelowe lub poważne konferencje nie zorganizują się same. Nie będą miały należytego rozmachu. Mogą wypaść kiepsko lub być nieefektywne. Mamy przecież takie właśnie negatywne doświadczenia. W kierunkach działań RACJI przyjętych ponad rok temu, to zostało uwzględnione. Jednak sytuacja po roku od tamtych wydarzeń i rozeznanie ścisłego kierownictwa wskazuje, że więcej do zrobienia przed nami, niż udało się osiągnąć. Mamy od dawna wypracowane mechanizmy, procedury i zasady działania. Stale je korygujemy, reagując na bieżącą sytuację w partii. Jednak nawet najlepsze adekwatne do możliwości i potencjału partii, wręcz modelowe rozwiązania organizacyjne, są do niczego, jeżeli pozostaną w sferze teorii. Jednym z problemów stanowi doprowadzenie do sprawnie działających struktur terenowych partii. Dziś po czterech latach istnienia RACJI i jej różnych, rozlicznych działaniach, często bardzo ciekawych, niekonwencjonalnych, także godnych upowszechnienia i powielenia, kto, jak kto, ale kierownictwo krajowe i liderzy w terenie wiedzą, że w takiej partii jak RACJA Polskiej Lewicy, pozaparlamentarnej, ideowej i wywołującej społeczne kontrowersje, o ograniczonym dostępie do mediów, to głównie struktury i kadry w terenie zdecydują o jej powodzeniu. W ciągu czterech lat działania RACJI, wiele osób się przez partię przewinęło, sporo osób się RACJĄ interesowało. Nie przełożyło się to jednak na wzrost szeregów członkowskich i organizacyjną sprawność. Wręcz przeciwnie. Obserwujemy, że coraz trudniej w terenie przychodzi nam organizować duże czy masowe akcje. Jeśli mamy w perspektywie za trzy lata podwójne wybory: wiosną do parlamentu europejskiego, a jesienią w konstytucyjnym terminie do Sejmu i Senatu, to już teraz musimy o tym myśleć. Więcej, musimy się do nich przygotować. Albo deklaracje sprzed roku, dwóch czy trzech o tym, że chcemy być skuteczną i zauważalną na polskiej scenie politycznej partią, pozostaną tylko deklaracjami. Przypomnę, że startowaliśmy dwukrotnie w skali ogólnokrajowej w wyborach. Do Sejmu w 2005 roku z list Polskiej Partii Pracy oraz w 2006 w ramach porozumienia wyborczego zawartego z SLD z list Koalicyjnego Komitetu Wyborczego Lewica i Demokraci. W obydwu przypadkach tylko skrajny malkontent, biorąc pod uwagę wszystkie uwarunkowania polityczne, organizacyjne i finansowe, nie uzna dobrego wyniku, który uzyskała RACJA w obydwu tych aktach wyborczych, z wyraźną tendencją zwyżkową, jeśli chodzi o liczbę uzyskanych głosów poparcia elektoratu. Równocześnie po doświadczeniach z wyborów do Sejmu w 2005 i wyborach samorządowych z roku 2006, tylko skrajny optymista może uważać, że powielając poprzednie rozwiązania polityczne, organizacyjne i kampanie wyborcze, za plecami innych partii, bez promowania własnej tożsamości, RACJA osiągnie znaczący postęp. Tylko przygotowania do samodzielnego startu, pod własnym szyldem, z własnymi kandydatami, mogą stworzyć podstawę od osiągnięcia wyborczego sukcesu. Dopóki nie zmieni się prawo wyborcze, to w wyborach do PE trzeba wystawić około sto kandydatów. W wyborach do Sejmu wielokrotnie więcej. Tylko po tych liczbach widać ile pracy przed nami. Pozostaje jeszcze zebrać podpisy, przeprowadzić kampanię wyborczą, zorganizować nadzór nad pracą komisji obwodowych. To tylko niektóre z czynności, koniecznych do podjęcia przez członków partii i skupionych wokół nich sympatyków. Co więc możemy zrobić w zakresie organizacji i poprawy działania struktur terenowych?

Do tej pory, ze względu na specyfikę pracy partii, w zakresie polityki kadrowej RACJI prowadziliśmy politykę kooptacji do władz zarówno w terenie, jak i na szczeblu krajowym. W tym względzie nic się nie zmieni. Nieuchronnie zbliżamy się do kongresu partii, ponieważ kończy się kadencja władz. Kongres RACJI zostanie poprzedzony kampanią i wyborami
w organizacjach terenowych. Będzie to doskonała okazja na zaproszenie do władz nowych ludzi. Chętnych do działania o świeżym spojrzeniu i z nowymi siłami. Do tego czasu musimy się przygotować i zrobić, co się da i co trzeba. Te zagadnienia przedstawi szerzej Sekretarz generalny partii Ziemowit Bujko. Dziś w trakcie konwencji uczynimy pierwszy krok. Ocenimy wszystkich członków Zarządu Krajowego i dokonamy koniecznych uzupełnień oraz kadrowych zmian, z Prezydium partii włącznie. Przede wszystkim to nasz partyjny rząd powinien sprawnie funkcjonować i być organizatorem przyjętych przed rokiem rozwiązań. One dotyczyły również kasy partii.

RACJA Polskiej Lewicy musi lepiej zadbać o swoje finanse

Siłą naszej partii jest osobiste zaangażowanie członków. Wolontariat sympatyków. Oni wszyscy dają RACJI swój czas, kompetencje, wiedzę i doświadczenie. Bardzo często pieniądze. I to znaczne, jak na możliwości pojedynczych osób. Aby lepiej nadzorować skromne finanse partii, zostały w ramach wdrożenia kierunków działania RACJI, wprowadzone zmiany do zasad gospodarowania jej majątkiem. Zostały ujednolicone składki członkowskie. Po partyjnych dyskusjach Rada Krajowa, dała zarządom wojewódzkim możliwość samodzielnego podejmowania decyzji, w indywidualnych przypadkach, co do ostatecznej wysokości składek. W zakresie gospodarowania własnymi środkami, z tytułu składek i okolicznościowych wpłat czy darowizn, pozostaje nam tylko konsekwentnie wdrożyć przyjęte wcześniej rozwiązania. Robić to będzie nowy skarbnik partii. To musi być sprawnie funkcjonujący mechanizm, ponieważ od tego zależy korzystna ocena dokumentacji finansowej partii przez PKW. Sprawa dla nas niebagatelna, bo dotyczy możliwości dalszego istnienia i funkcjonowania RACJI.

Po czterech latach działania partii wiemy, że środki gromadzone ze składek i datków oraz doraźnych darowizn nie gwarantują swobody działania, prowadzenia szerszych akcji, realizacji inicjatyw i koncepcji kierownictwa czy nawet najtrafniejszych pomysłów szeregowych członków partii. Zgódźmy się. Ze zgromadzonych środków nie potrafimy czasami pokryć w terminie bieżących kosztów, związanych z podstawowym funkcjonowaniem partii. Dlatego szukać musimy pomocy ze strony osób, które działając w granicach prawa, mogą wesprzeć nasze zamiary i dokonania. Podstawy ku temu zostały uczynione. W ten proces zostaną włączeni członkowie i sympatycy partii w terenie. Dla lokalnych organizacji ta sprawa ma istotne znaczenie. Może w przyszłości zmienić pozycję członków i aktywistów RACJI. A samej partii umożliwić skuteczną realizację jej programu i głównych celów ideowych, które pozostały niezmienne od jej powstania.

RACJA Polskiej Lewicy musi pozostać wyrazistą partią lewicową

Dokonania SLD, jedynej partii parlamentarnej, deklarującej lewicowy rodowód, tradycje i program spotykają się z różnymi, przeważnie krytycznymi ocenami. Także członków RACJI. Zaś sytuacja organizacyjna i polityczna tego ugrupowania dowodzi, że kurs obrany przez SLD był błędny. W sferze gospodarczej Sojusz uległ magii neoliberalnego programu gospodarczego. Zlekceważył oczekiwania swojego elektoratu. Uwierzył, że Polska może bezkarnie podążyć drogą innych państw, lepiej rozwiniętych, dłużej pracujących na swoje powodzenie. Efektem tej polityki jest ponad pięć milionów obywateli Polski, żyjących poniżej progu egzystencji.

Sojusz jest także krytykowany za dokonania w sferze zapewnienia wolności i swobód jednostki oraz kształtowania w Polsce warunków do funkcjonowania wieloświatopoglądowego społeczeństwa obywatelskiego. Zaś szczególnie ostro atakowany, i to zasadnie, przez środowiska autentycznie lewicowe, za efekty swoich działań jako partii rządzącej, w zakresie budowania z naszego kraju, świeckiego i nowoczesnego europejskiego państwa. W tym obszarze, po okresie ostatnich rządów z udziałem Sojuszu mamy do czynienia z postępującą klerykalizacją życia w Polsce i powstania w środku Europy państwa faktycznie wyznaniowego. Ta krytyka SLD jest szczególnie uzasadniona, ze strony naszego ugrupowania. RACJA Polskiej Lewicy powstała, aby ten stan zmienić.

Dokonania Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz konsekwencje jego rządów, a do nich należy zaliczyć władzę koalicji partii: skrajnie konserwatywnej, narodowo – katolickiej i populistycznej pokazują, że dla realizacji naszych celów, partia musi iść własną drogą, konsekwentnie lewicową. Pozostać wierna podstawowym ideałom i kryteriom lewicowości.

RACJA Polskiej Lewicy ma stosowny socjaldemokratyczny program, który był tworzony przez wiele miesięcy. Teraz do pracy nad tym programem chcemy powrócić. Wymaga tego dynamiczny rozwój cywilizacyjny, wyzwania globalnego świata oraz kierunek zmian społeczno – gospodarczych w Polsce. Poszukiwać będziemy nowych rozwiązań i propozycji, korzystając także z doświadczeń ugrupowań lewicowych w innych państwach europejskich. Okazją do zakończenia dyskusji nad programem będzie nadchodzący kongres partii. Do pracy nad modyfikacjami programu partii zaprosiliśmy już naszych przyjaciół, doradców i życzliwych nam konsultantów.

RACJA Polskiej Lewicy musi być ideowa w działaniu

Nawet najlepiej opracowany i sformułowany program gospodarczy i społeczny nie gwarantuje partii politycznego sukcesu. Dowodem na słuszność tej tezy są przywołane dziś kilka razy dokonania SLD i jego aktualna sytuacja. Utrata pozycji partii, dysponującej największym poparcie wyborców z wszystkich ugrupowań politycznych po roku 1989 i przejście na pozycję partii opozycyjnej, to efekt, między innymi, sprzeniewierzenia się Sojuszu przedwyborczym zapewnieniom i obietnicom oraz zapisom programowym. Programy partyjne należy realizować, a umów politycznych należy dotrzymywać. RACJA takim standardom jest wierna i taką musi pozostać, aby przekonać do siebie wyborców. Jeśli jakieś cele zostały w programie zawarte, to należy je wcielać w życie. Jeśli ideowość w działaniu ustąpi miejsca fałszywie pojętemu pragmatyzmowi, to efektem tego postępowania prędzej czy później będzie polityczny aut albo emerytura.

RACJA Polskiej Lewicy musi szukać sojuszników

RACJA nie jest hegemonem i wiodącą partią na lewicy. O tym wiemy. Z tych też względów musimy szukać takich rozwiązań politycznych i organizacyjnych, aby nasze działania wzmacniać, a cele programowe forsować i realizować. Jednym ze sposobów na tę skuteczność są wspólne przedsięwzięcia, akcje polityczne z udziałem innych ugrupowań i organizacji lewicowych lub postępowych. Dla RACJI nie ma wrogów na lewicy. W obliczu narastającej dominacji rządzącej koalicji, w kontekście kuriozalnych czasami dokonań środowisk ją wspierających, konieczne są wszelkie inicjatywy przeciwstawiające się tym tendencjom. Przykładem takich działań integracyjnych, może być nasz start w ubiegłorocznych wyborach samorządowych. Zawarliśmy, nie beż wątpliwości, porozumienie wyborcze z SLD. W jego ramach kandydaci RACJI wystartowali z list KKW Lewica i Demokraci. Uzyskali relatywnie dobry wynik. Ponad osiemdziesięciu kandydatów w wyborach do sejmików, z odległych siódmych pozycji na listach, uzyskało ponad 53 tysiące głosów Taka współpraca i przedsięwzięcia polityczne nie mają nic wspólnego ze zdrada naszych lewicowych ideałów, jak uważała cześć naszych członków. Powodem do takich ocen miało być samo zawarcie porozumienia z Sojuszem oraz start w ramach tej koalicji partii demokratów, będących zdeklarowanymi zwolennikami neoliberalnych rozwiązań w ekonomii i polskiej gospodarce. Powinniśmy w naszych działaniach umieć rozróżniać strategię partii od rozwiązań taktycznych i bieżących przedsięwzięć operacyjnych. Ostatecznie jednak do dzisiejszej konwencji należy decyzja, co do kierunku, zakresu współpracy oraz potencjalnych, politycznych partnerów partii na najbliższy czas.

RACJA Polskiej Lewicy musi myśleć i działać strategicznie

RACJA nie jest partią ludzi młodych. Pomimo uchwał, zachęt, konkretnych propozycji ze strony kierownictwa nie odnotowaliśmy wyraźnego, satysfakcjonującego wzrostu liczby młodych członków partii. Wiemy, że młodzież często skupia się na innych sprawach. Myśli o karierze zawodowej czy naukowej. Chce urządzić się w życiu. Wyjeżdża za granicę. Ma prawo do wyboru swojej własnej drogi. Tym bardziej ważne, aby wszelkie sygnały poprzez Internet i osobiste deklaracje ze strony młodych osób, które wyrażają zamiar podjęcia rozmów i współpracy nie zostały zlekceważone.

Partia nie ma wielu ekspertów. Przygotowanie propozycji programowych, przyjmowanych na partyjnych gremiach stanowisk prawnych, politycznych i gospodarczych wymaga profesjonalizmu, A co ważniejsze, efekt przyszłych działań RACJI zależeć będzie od tego jak partia potrafi ułożyć swoje relacje z specjalistami w różnych dziedzinach, istotnych dla partii, a w perspektywie także dla państwa. Chodzi o prawników, ekonomistów, inżynierów, ekspertów w dziedzinie edukacji i medycyny. Także ludzi kultury i sztuki. Dziś jeszcze powszechnie tego nie odczuwamy, ale w przyszłości nie będzie jednak mowy o skutecznym działaniu bez współpracy partii z licznymi reprezentantami tych środowisk.

RACJA Polskiej Lewicy musi się komunikować z członkami partii i społeczeństwem

Aby zrealizować swoje strategiczne cele, poprzez udział w demokratycznych procedurach, partia nie ma innej drogi jak rozmowa ze społeczeństwem, dotarcie do niego ze swoim programem oraz uzyskanie od elektoratu wymiernego poparcia w akcie wyborczym. Ten kontakt ma miejsce na wiele sposobów. Kanałami partyjnymi, w przypadku członków i sympatyków oraz za pośrednictwem mediów z ogółem społeczeństwa lub bezpośrednio w środowisku, w domach, pracy, na ulicy.

W kontaktach partyjnych wykorzystujemy od dawna Internet. Mamy dopracowany i działający system przepływu informacji. Do rozwiązania pozostał problem biuletynu partyjnego. Przez pierwsze, prawie trzy lata istnienia RACJI ukazywał się regularnie, co miesiąc. Teraz musimy go bezwzględnie reaktywować. To kwestia bardzo ważna, zwłaszcza w kontekście zmian w zasadach współpracy RACJI z tygodnikiem „Fakty i Mity”, które to zmiany jak sądzę zauważyła większość czytelników gazety.

O wiele większy problem stanowi nawiązanie kontaktu i rozmowy ze społeczeństwem. Powszechnym i ogólnie dostępem kanałem informacyjnym jest Internet. Tym narzędziem potrafimy się posługiwać. Mamy atrakcyjną i stale aktualizowaną stronę internetową. Promujemy na niej naszych ludzi i nasze wszelakie działania.

Znaczniej trudniej przebijamy się do prasy, radia i telewizji. Chociaż w ostatnich kilkunastu miesiącach miało to miejsce znacznie częściej niż w ubiegłych latach. Pojawiają się artykuły i wypowiedzi w gazetach codziennych, czasopismach a najczęściej w wydawnictwach specjalistycznych i tak zwanych niszowych, docierających do określonego, wąskiego kręgu czytelników. W telewizji i radiu RACJA pojawiała się głównie z okazji swoich antyklerykalnych demonstracji lub jako współuczestnik innych akcji protestacyjnych. Ta sytuacja świadczy, iż w tym sposobie komunikowania się ze społeczeństwem tkwią jeszcze duże, proste rezerwy. Wystarczy tylko w telewizji i radiu być i mówić o naszych sprawach. Tylko tyle i aż tyle.

RACJA jako partia pozaparlamentarna najlepiej opanowała bezpośredni kontakt ze społeczeństwem. W osobistych rozmowach, podczas protestów, manifestacji, demonstracji i aktach solidarności z innymi, kiedy są w potrzebie. W tych działaniach jesteśmy lepsi od tych partii, które są lub były u władzy. My się nie boimy wyjść na ulice oraz protestować i otwarcie wyrażać swoje poglądy.

Jako partia polityczna nie jesteśmy obojętni wobec bieżących wydarzeń politycznych. Ważnym elementem naszego działania jest zajmowanie i ogłaszanie, w dostępny nam sposób, stanowisk w różnych sprawach. Robi to kierownictwo krajowe partii. Inicjatywę w tym zakresie wykazują także liderzy struktur terenowych i kierownictwa tych organizacji.

Od kilku miesięcy skierowaliśmy nasze zainteresowanie na współpracę z bliskimi nam ideowo organizacjami społecznymi i ugrupowaniami politycznymi istniejącymi lub działającymi za granicą. Tam zamierzamy szukać doświadczeń wzorów i wszelakiej pomocy. Z kontaktów, które do tej pory nawiązaliśmy oraz naszych pierwszych ocen widzimy dla RACJI i jej działań, dużą przyszłość w tym obszarze naszej aktywności.

Minione kilkanaście miesięcy w działalności RACJI obfitowało w wiele wydarzeń, medialnych, partyjnych na różną skalę, organizowanych przez kierownictwo krajowe. Konkretną informację o tych działaniach przedstawi rzecznik partii i jej wiceprzewodnicząca Teresa Jakubowska.

Do tej pory partia nie odniosła wielkich spektakularnych sukcesów. To nie przychodzi łatwo w warunkach, w jakich powstała i działa pierwsza, otwarcie antyklerykalna i lewicowa partia w Polsce. Utopią i skrajnym optymizmem byłoby liczyć na jej szybki sukces. Wszystko jeszcze przed nami. Potrzebujemy innego podejścia i nowego otwarcia, które musi się dokonać w ciągu najbliższych miesięcy. Rok 2007 jest rokiem kongresu partii. Wykorzystajmy go na te zmiany. One powinny być dokonywane nie tylko przez kierownictwo krajowe partii, mieć miejsce w centrali, ale w równym stopniu dotyczyć poszczególnych organizacji terenowych. Wybory za kilka lat zweryfikują naszą skuteczność, zdolność do mobilizacji i gotowość do podjęcia najpoważniejszych wyzwań, z punktu widzenia idei i programowych celów RACJI Polskiej Lewicy.

JAN BARAŃSKI
Przewodniczący partii

Tekst wygłoszony podczas III Konwencji Krajowej RACJI Polskiej Lewicy - 20.01.2007.


MANIFEST RACJI PL

Zobacz













STRONY LOKALNE
Wałbrzych www
Kujawsko-pomorskie www
Zachodniopomorskie www
Lubuskie www
Mazowieckie www
Świnoujście www
Stargard Szczeciński www
Szczecin www
Katowice www
Opole www
Wszelkie prawa zastrzeżone: RACJA Polskiej Lewicy 2005-2006
"porozumienie lewicy i demokratów" lewica "wspólna polska" racja polskiej lewicy demokraci, sld, sdpl ppp ul pracy pps fakty i mity "lewica i demokraci" pd po "racja pl" "lewica razem" giertych racja.pl "wybory samorządowe" partia