|
Kontakt |
ZARZĄD KRAJOWY ul. Emilii Plater 55/81 00-113 Warszawa tel./fax: 022 620 69 66 tel.: 0 399 10 88 99 mail: poczta[at]racja.org.pl PRZEWODNICZĄCY Maria SZYSZKOWSKA tel./fax: 022 620 69 66 SEKRETARZ GENERALNY Jan BARAŃSKI tel.: 698 831 308, e-mail RZECZNIK PRASOWYTeresa JAKUBOWSKA tel./fax: 022 621 41 15 tel. 606 374 747, e-mail Konto: ING Bank, nr 04 1050 1461 1000 0022 6600 1722 |
|
SERWIS INFO |
| Zapisz się do SERWISU INFO |
|
|
POLECANE KSIĄŻKI |
|
PROMOCJA CENOWA! |
|
|
Barański dla niemieckiego Junge Welt |
|
26 sierpnia 2007 |
 Jan Barański dla niemieckiego "Junge Welt"
O wpływie klerykalizacji i Kościoła Katolickiego na polską rzeczywistość oraz ideach, jakimi kierują się działacze RACJI Polskiej Lewicy, w rozmowie Tomasza Konicza z przewodniczącym RACJI Janem Barańskim dla niemieckiego dziennika "Junge Welt".
»Der Einfluß der Kirche ist enorm«
Polens Katholiken erhalten jährlich etwa 1,3 Milliarden Euro öffentlicher Gelder, auch von der EU.
Ein Gespräch mit Jan Baranski
Interview: Tomasz Konicz
(pełny tekst wywiadu w polskiej wersji językowej)
Tomasz Konicz: - Z Konstytucji wynika, że Polska jest Państwem świeckim. Czy to teoretyczne określenie nadal pokrywa się z rzeczywistością i praktyką polityczną? Jakie są wpływy kleru na politykę?
Jan Barański: - Praktyka polityczna często rozmija się z deklaracjami i zapisami prawa. To stwierdzenie oczywiste, choć mało budujące i nie napawające optymizmem. Stosunki pomiędzy państwem a Kościołem katolickim w Polsce stanowią szczególny przejaw tego zjawiska. I ma to miejsce od samego początku wejścia w życie Konstytucji Reczypospolitej Polskiej z 1997 roku, jeśli ograniczymy się tylko do tego ostatniego okresu. Dobitnym przykładem potwierdzającym tę tezę, jest ratyfikacja Konkordatu pomiędzy Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską, dokonana przez Sejm III kadencji na początku 1998 roku, z naruszeniem zapisów tejże Konstytucji. Próba stwierdzenia niekonstytucyjności ratyfikacji Konkordatu przez Sejm i wniesienie tej sprawy pod obrady Trybunału Konstytucyjnego, podejmowana przez grupę polityków, została zignorowana przez ich kierownictwa partyjne, a podobna inicjatywa podjęta przez Stowarzyszenie NEUTRUM została zanegowana przez Rzecznika Praw Obywatelskich. To wiernopoddańcze traktowanie Kościoła katolickiego w Polsce wynika z jego roli i pozycji, którą Kościół uzyskał przez dziesiątki, a nawet setki lat. Okres europejskiej reformacji sprzed kilku wieków doprowadził do stanu, gdzie stosunki pomiędzy państwami a kościołami w Europie są „normalne”. Opierają się na autonomii i rozdzielności obydwu instytucji, a kwestie wiary i religii są indywidualną sprawą każdego obywatela. W Polsce sprawy potoczyły się inaczej. Kościół przez wieki, zwłaszcza w okresie zaborów i braku polskiej państwowości, był traktowany jako instytucja, wokół której skupiali się obrońcy polskiej historii, tradycji, kultury i języka. W okresie Polski Ludowej Kościół był postrzegany jako środowisko oporu przeciwko ówczesnej władzy politycznej i państwowej. Ten stereotyp Kościoła jako instytucji, która ma duży wpływ na zachowania znacznej części społeczeństwa jest ugruntowany i zakorzeniony w świadomości Polaków. Przekłada się także na współczesną rzeczywistość polityczną. Widać to dobitnie w postawach i wypowiedziach polityków oraz liderów większości partii politycznych, którzy na różne sposoby zabiegają o poparcie Kościoła katolickiego i pod żadnym pozorem nie chcą mu się narażać. Klinicznym wręcz przykładem tej patologicznej sytuacji, są relacje obecnej koalicji rządowej z Tadeuszem Rydzykiem, który dysponując mediami - Telewizją TRWAM i Radiem Maryja, wpływa na kilka milionów swoich fanatycznych wyznawców. Stanowią oni elektorat prawicowych ugrupowań narodowych i katolickich, z których w 2005 roku posklejano aktualną koalicję rządową. Wpływ hierarchii Kościoła na politykę jest tak wielki, że nawet Sojusz Lewicy Demokratycznej, który mając lewicowy rodowód i deklarując lewicowe wartości oraz program, i który rządził Polską w latach 2001 – 2005, poszedł na daleko idącą współpracę z hierarchią kościelną. Z kiepskim dla siebie skutkiem. Za ekonomiczne przywileje i różne ustępstwa, SLD uzyskało krótkotrwałe wsparcie hierarchii kościelnej w związku z referendum w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Ale już w 2005 roku utraciło władzę. Taka obca lewicy postawa SLD oraz jaskrawe, coraz bardziej widoczne przejawy zwiększania wpływu Kościoła katolickiego na życie polskiego społeczeństwa, stanowiło genezę powstania w 2002 roku lewicowej partii antyklerykalnej – RACJA Polskiej Lewicy. Od pięciu lat jako partia pozaparlamentarna podejmujemy różnorodne próby i działania, mające na celu dotarcie do społeczeństwa z naszym programem, ideą świeckiego, neutralnego światopoglądowo państwa, oddzielonego od kościołów. Tłumaczymy przy tym Polakom, że to co robimy to nie walka z Bogiem, wiarą i religią. Wśród członków RACJI Polskiej Lewicy jest wielu głęboko wierzących katolików i przedstawicieli innych wyznań, którzy uważają, że nadmierny wpływ hierarchii kościelnej na życie polityczne w kraju, w dłuższej perspektywie zaszkodzi Kościołowi i że ten wpływ należy zdecydowanie ograniczyć. Chcą po prostu, jak to u nas w Polsce mówimy, oddzielić „tron od ołtarza”.
- Mówi się o Kościele Polskim jako potędze moralnej. Ale czy Kościół nie jest przede wszystkim potęgą gospodarczą w Polsce? Jak wyglądają majątki i posiadłości gospodarcze Kościoła katolickiego, jak i kiedy zostały one zdobyte?
Kościół katolicki w swoich nakazach, nauczaniu i przesłaniach do wiernych jawi się jako potęga moralna. Kościół polski został dodatkowo wsparty papieżem – Polakiem, Janem Pawłem II. Jednak czym innym są nakazy i nauczanie albo papieski autorytet, a czym innym jest praktyka i codzienne dokonania ludzi. Przy takim wpływie Kościoła na życie społeczne w Polsce, przy takim stopniu religijności, o których mówią sondaże i deklaruje sam Kościół, w Polsce powinno być jak w raju. Jest inaczej. Życie się brutalizuje. A sposób uprawiania polityki przez partie polityczne i ich liderów, deklarujących chrześcijańskie korzenie i katolicką wiarę, daleko odbiega od nauki Kościoła. Zamiast dialogu – podsłuchy prowokacje, donosy, areszty „wydobywcze” i wszechobecna policja polityczna CBA. To obraz państwa autorytarnego, a nie demokratycznego. Od takich sytuacji Kościół się dystansuje. Więcej. W takich warunkach Kościół katolicki, stale powiększa swój majątek, budując swoją ekonomiczną potęgę. Powiększa ją od wieków. Swoją pazernością zaskakuje nawet swoich wiernych. Komisja Majątkowa, której ostateczne orzeczenia nie podlegają zaskarżaniu, stała się jednym ze sposobów powiększania dóbr Kościoła, pod pretekstem zwrotu nielegalnie przejętych przez państwo majątków. Skala zwrotów ziemi i majątków – budynków i nieruchomości, już znacznie przekroczyła swoje uzasadnienie. A Kościołowi ciągle mało. Wykorzystując dogodne warunki, polityczną koniunkturę oraz słabość polityków i antypaństwowe postawy centralnych czy lokalnych urzędników sięga po kolejne dobra. RACJA Polskiej Lewicy
w miarę swoich możliwości monitoruje te fakty. Liczymy, że przyjdzie w przyszłości czas na reprywatyzację majątku bezprawnie i bezczelnie przejętego przez Kościół.
- Na jakie inne sfery życia polskiego społeczeństwa kler ma wpływ?
- Kościół katolicki przez wieki nabrał umiejętności sterowania świadomością swoich wiernych i społeczeństw. Dlatego wie na czym skupić swoją uwagę. W Polsce ma swoje media. Imperium Tadeusza Rydzyka zakonnika – redemptorysty, na które składa się telewizja Trwam, Radio Maryja i wyższa szkoła, kształcąca ludzi do mediów katolickich, są tego jaskrawym dowodem. Działają gazety i czasopisma katolickie. Wielu dziennikarzy nie kryje swoich prokatolickich poglądów. I w mniej lub bardziej subtelny sposób prowadzi systematyczną, medialną indoktrynację. Kluczową kwestią w społecznej indoktrynacji, prowadzonej od najmłodszych lat, stało się wprowadzenie w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku do polskich szkół nauki religii. Bez właściwego umocowania w prawie. Najpierw bez zapłaty dla uczących. Potem już za wynagrodzeniem dla katechetów. Zaś aktualnie forsowana jest koncepcja włączenia oceny z religii do średniej oceny na świadectwie maturalnym. Kler ma swoich ludzi, kapelanów w prawie wszystkich służbach mundurowych, w różnych środowiskach i obszarach społecznej aktywności. Co istotne, wszystkie te dziedziny są sposobem na dodatkowe finansowanie działalności Kościoła. Przykładowo. Naukę religii w szkołach, na koszt państwa szacuje się na poziomie od 600 do 800 mln złotych. Kapelani służb mundurowych i w służbie zdrowia kosztują budżet państwa kilkanaście milionów złotych. Wyższe uczelnie katolickie pochłaniają około 100 mln złotych z publicznej kasy. Fundusz Kościelny to około 80 mln złotych.
Nie zapominajmy przy tym o wpływie na inne dziedziny życia, W Polsce mamy jedno z najbardziej restrykcyjnych praw antyaborcyjnych. Są problemy z badaniami naukowymi, badaniami prenatalnymi, zapłodnieniami in vitro, środkami antykoncepcyjnymi. Artyści mają problemy ze swobodą i wolnością wypowiedzi. Często, obraza uczuć religijnych katolików jest przywoływana w walce z odważnymi i liberalnymi twórcami. Hierarchia kościelna szczególnie chętnie wypowiada się w sprawach polityki. Otwarcie agituje w wyborach za wygodnymi dla siebie kandydatami. Poucza wszystkich jak należy żyć i zachowywać się. Kler domaga się, aby nakazy kościelne stały się przesłankami do prawa stanowionego przez instytucje państwowe. Może taka sytuacja satysfakcjonuje ortodoksyjnych katolików, ale co mają zrobić ludzie i obywatele innych wyznań, bezwyznaniowcy, agnostycy czy ateiści? Czyż nie mamy w tym momencie do czynienia z postępującą klerykalizacją i funkcjonowaniem Polski jako państwa do facto wyznaniowego, które wszystkim narzuca jeden, jedynie słuszny system wartości?
- W Warszawie, w bogatej dzielnicy ma być wybudowana prestiżowa Świątynia Opatrzności Bożej za wiele milionów złotych. Skąd te pieniądze? Jak się na ogół Polski Kościół finansuje?
- Świątynia Opatrzności Bożej jest przedsięwzięciem Kościoła katolickiego, budowanym z dużym udziałem środków finansowych, zarówno z budżetu krajowego, po decyzji Sejmu, jak i budżetu samorządowego, po decyzji Sejmiku Mazowieckiego. To tylko jeden z przejawów łaskawości państwa dla tej instytucji. Są też inne sposoby wspierania przez państwo finansów Kościoła. Rozliczne przywileje podatkowe dla Kościoła, zwolnienia z opłat celnych oraz ulgi w podatkach dla darczyńców na rzecz Kościoła katolickiego. Trudna do oszacowania jest skala „pośredniej” dotacji poprzez sprzedaż i zbywanie przez organy samorządu na rzecz Kościoła ziemi czy nieruchomości, za przykładowo 1% ich wartości oraz późniejszy obrót tym majątkiem przez Kościół już po cenach komercyjnych. Nie zapominajmy o dotacjach bezpośrednich dla Kościoła katolickiego z Unii Europejskiej. Zasadniczo niechętny wobec struktur europejskich i europejskich procesów integracyjnych Kościół katolicki, dziś z tytułu posiadania ponad 160 tysięcy hektarów ziemi rolnej, otrzymuje rocznie około 100 mln złotych dotacji z UE. Ogólnie mówiąc, dzięki danym statystycznym i różnym innym źródłom informacji, można oszacować, że skala środków publicznych przejmowanych przez Kościół katolicki oscyluje wokół kwoty pięciu miliardów złotych rocznie. Najlepszym rozwiązaniem, mającym na celu ochronę finansów państwa, byłoby wprowadzenie jednego, dobrowolnego podatku wyznaniowego, deklarowanego przez obywateli. Takie rozwiązanie postuluje RACJA Polskiej Lewicy. Ta sytuacja ukazałaby obraz rzeczywistego poparcia wiernych dla kościołów oraz skalę ich religijności i szczerego zaangażowania w życie wspólnot wyznaniowych.
- Jakie ważne fakty chciałby Pan ponadto przekazać?
Kiedy w 2002 roku powstawała RACJA Polskiej Lewicy wielu obserwatorów polskiej sceny politycznej uważało, że powstanie partii lewicowej, która jako główny cel przyjmuje walkę o nowoczesne, świeckie państwo, jest w kraju dominacji kleru pomysłem chybionym. A źle pojmowany antyklerykalizm, rozumiany jako walka z Kościołem katolickim jest „kopaniem się z koniem”. RACJA Polskiej Lewicy od momentu powstania, odważnie oraz z konsekwencją artykułowała i głosiła swój stosunek do złych relacji państwa i Kościoła w Polsce. Była w tej szczerości i otwartości osamotniona. Teraz po kilku latach coraz większe rzesze ludzi wypowiadają swoje, zbliżone do naszych, poglądy. To dobrze rokuje sprawie. Nawet jeśli ta nasza droga do faktycznie świeckiego państwa będzie długa, „jak maraton a nie bieg sprinterski” to swój cel osiągniemy. Współczesne państwo w środku Europy nie ma innego wyboru jak pójść w kierunku solidarnego, wielokulturowego i wieloświatopoglądowego społeczeństwa obywatelskiego.
|
|
|
|
STRONY LOKALNE |
Wałbrzych www Kujawsko-pomorskie www Zachodniopomorskie www Lubuskie www Mazowieckie www Świnoujście www Stargard Szczeciński www Szczecin www Katowice www Opole www Podkarpackie www |
|