Konto: ING Bank, nr 04 1050 1461 1000 0022 6600 1722
SERWIS INFO
Zapisz się do SERWISU INFO
POLECANE KSIĄŻKI
PROMOCJA CENOWA!
Polecamy
Warszawa: Kosowo sercem Serbii
05 kwietnia 2008
Warszawa: Kosowo sercem Serbii
Kosowo uznało wiele państw w Europie i na świecie. Serbów uważa się za tych złych. Niewielu jednak chce ich wysłuchać, zrozumieć, przypomnieć sobie niezwykle skomplikowaną historię państwa. RACJA Polskiej Lewicy uważa, że Kosowo to serce Serbii!
„Ta decyzja jest otwartym pogwałceniem zwierzchnictwa i terytorialnej integralności Serbii i bezpośrednio stoi w sprzeczności z zawartymi w Karcie Narodów Zjednoczonych zapisami, Aktem Helsińskim i prawem międzynarodowym” - stanowisko władz serbskich wobec jednostronnego ogłoszenia niepodległości przez tymczasowe instytucje samorządne w Kosowie i Metiochii jest klarowne. Serbowie powołują się w pierwszej kolejności nie na własne ambicje, honor czy dumę, ale na ustalenia międzynarodowe po rozpadzie Jugosławii w zakresie nienaruszalności granic, m.in. Komisji Arbitrażowej Międzynarodowej Konferencji na temat Byłej Jugosławii, rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ. Dla nich to rozbiór w białych rękawiczkach, a uznawanie niepodległości Kosowa jest równoznaczne z podważaniem, a nawet łamaniem wielu aktów prawnych – „taka próba odebrania suwerennemu państwu, członkowi ONZ, wbrew jego woli i w czasie pokoju, części jego terytorium, może nieść poważne konsekwencje dla pokoju i bezpieczeństwa na świecie”.
Serbia nie ma szczęścia do wewnętrznej i zewnętrznej stabilności. Od niepamiętnych czasów na Bałkanach tlą się konflikty, na których głównie traci właśnie to państwo. I to mimo faktu, że otoczenie stanowi już dziś Unia Europejska. Szczególnie dużo urazy mają do siebie Serbowie i Albańczycy. Państwowość Serbii sięga średniowiecza, a jej i narodowości kolebką jest Kosowo. Wówczas region ten był jednym z najsilniej rozwiniętych gospodarczo i kulturalnie. Jest także źródłem prawosławnej religijności Serbów. Pod panowaniem Turków przez blisko 300 lat do 1804 roku do Kosowa napłynęło wielu islamskich Albańczyków. Niepodległość udało się wywalczyć w dwóch powstaniach w XIX w., co umożliwiło na mocy traktatu berlińskiego z 1878 roku ogłoszenie niepodległości przez Serbię i Czarnogórę i niezależności od Imperium Osmańskiego. To z kolei stało się powodem wojen bałkańskich (1912-13) i wypowiedzenia w 1914 r. przez Austro-Węgry wojny Serbii, a następnie I wojny światowej, podczas której zginęło blisko 30 proc. serbskiej populacji. Po wojnie Serbia i Czarnogóra próbowały stworzyć królestwo Jugosławii, ale wybuchła II wojna światowa. Okupacja Serbii i poparcie przez Watykan faszystów skutkowało masowymi mordami na prawosławnych Serbach i Żydach. Do Kosowa masowo napływała zaś ludność albańska. Po wojnie Serbia została włączona do wielkiej Jugosławii rządzonej przez komunistycznego Tito. Jej upadek na pocz. lat 90. skutkował powołaniem przez Serbię i Czarnogórę Republiki Jugosławii, którą kierował Slobodan Milosevic. Ta postać to jeden z głównych zarzutów wobec Serbii. Kiedy odmówiono autonomii Kosowu i doszło do starć serbsko-albańskich, Stany Zjednoczone zbombardowały w 1999 roku, a do Kosowa weszły siły międzynarodowe KFOR. W 2003 r. dawna Jugosławia stała się państwem Serbia i Czarnogóra, a w 2006 r. Czarnogóra opuściła konfederację. 17 lutego 2008 Albańczycy w Kosowie także ogłosili niepodległość, przy czym Kosowo było, a dla Serbów nadal jest, częścią Serbii.
Tuż po ogłoszeniu niepodległości uznały ją m.in. USA, Francja, Turcja i Wielka Brytania. Później również np. Australia, Niemcy, Włochy, Dania, Belgia i 26 lutego Polska. Zdecydowanie odmówiły Hiszpania, Rosja, Rumunia, znaczna część krajów Ameryki Południowej – głównie te kraje, które również mają problem z walczącymi o niezależność mniejszościami etnicznymi. Proces przyjmowania niepodległości Kosowa, mimo że przeważająca część jego mieszkańców to Albańczycy a nie Serbowie, podważył dotychczasową konsensus w sprawie nienaruszalności granic w Europie po II wojnie światowej.
Serbowie mają dwa główne zarzuty do opinii międzynarodowej. Po pierwsze czują, że bezprawnie odbiera im się kawałek ich państwa, kolebkę narodowości. Po drugie mają żal, że nikt z nimi nie rozmawia i nikt nie słucha ich argumentów, a pod uwagę bierze się wyłącznie racje Albańczyków z Kosowa. Serbowie jeszcze do niedawna wyraźnie określili swoją drogę międzynarodową – wzorem sąsiadów Słowenii, Chorwacji, Rumunii czy Bułgarii chcą do Unii Europejskiej. I lepiej, aby słynny bałkański kocioł nie otworzył się ponownie.
***
Mimo poparcia niezależności Kosowa przez rząd polski, wielu Polaków nie ocenia tej decyzji pozytywnie. O wstrzemięźliwość w podjęciu decyzji apelowały kluby LiD-u i PiS-u. Także organizacje pozaparlamentarne wyraziły swoje poparcie dla Serbów, niezależnie od reprezentowanej strony sceny politycznej. Demonstrację poparcia przed ambasadą zorganizowała tydzień temu partia RACJA Polskiej Lewicy. Uczestnicy nie mieli wątpliwości, że Kosowo jest sercem Serbii i powinno pozostać w jej granicach. Przewodnicząca partii prof. Maria Szyszkowska i reprezentant partii Jacek Gajda, który wiele lat spędził w Serbii, spotkali się z chargé d’affaires Serbii w Polsce przekazując stanowisko RACJI. „Prawo Serbii do integralności terytorialnej zakotwiczone jest w Karcie Narodów Zjednoczonych. Również w rezolucji nr 1244, na mocy, której po zakończeniu działań wojennych w 1999 roku Rada Bezpieczeństwa ustanowiła w tej prowincji administrację ONZ, mowa jest o "istotnej autonomii" dla Kosowa, a nie o niepodległości. Stany Zjednoczone doprowadziły, kosztem Republiki Serbii, do utworzenia skorumpowanego, przeżartego przestępczością i biednego państewka niezdolnego do samodzielnego funkcjonowania” – brzmi jego fragment.
Wszelkie prawa zastrzeżone: RACJA Polskiej Lewicy 2005-2006
"porozumienie lewicy i demokratów" lewica "wspólna polska" racja polskiej lewicy demokraci, sld, sdpl ppp ul pracy pps fakty i mity "lewica i demokraci" pd po "racja pl" "lewica razem" giertych racja.pl "wybory samorządowe" partia