Menu witryny
Strona główna
Aktualności
Artykuły
Komunikaty
Stanowiska
Ludzie Racji PL
Struktury lokalne
Program partii
Statut partii
Deklaracja akcesji
Kim jesteśmy
Forum dyskusyjne
Serwis informacyjny
Wyszukiwarka
Kontakt
ZARZĄD KRAJOWY
ul. Emilii Plater 55/81
00-113 Warszawa
tel./fax: 022 620 69 66
tel.: 0 399 10 88 99
mail: poczta[at]racja.org.pl

PRZEWODNICZĄCY
Maria SZYSZKOWSKA
tel./fax: 022 620 69 66

SEKRETARZ GENERALNY
Jan BARAŃSKI
tel.: 698 831 308, e-mail

RZECZNIK PRASOWY
Teresa JAKUBOWSKA
tel./fax: 022 621 41 15
tel. 606 374 747, e-mail

Konto: ING Bank, nr 04 1050
 1461 1000 0022 6600 1722
SERWIS INFO
Zapisz się do SERWISU INFO
POLECANE KSIĄŻKI

     

PROMOCJA CENOWA!
Polecamy








Szczecin: Dzień Antyklerykała 2008
11 sierpnia 2008
Szczecin: Dzień Antyklerykała 2008

Marsz protestacyjny, przemówienia i uzupełniająca je akcja informacyjna przeprowadzona przez RACJĘ Polskiej Lewicy i zaprzyjaźnione organizacje – to efekt obchodów Dnia Antyklerykała w Szczecinie.

W Szczecinie członkowie RACJI Polskiej Lewicy, Młodych Socjalistów i Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów wspólnie zorganizowali marsz protestacyjny ulicami miasta. Tradycyjnie uzupełniały go ideowe wystąpienia. Jako pierwszy swoje przemówienie wygłosił przewodniczący zarządu wojewódzkiego RACJI PL. „Zebraliśmy się dzisiaj aby zaprotestować przeciwko budowie w Polsce amerykańskiej bazy rakietowej. Wbrew rządowej propagandzie, nie zapewni ona naszemu krajowi większego bezpieczeństwa, a zwiększy tylko zagrożenie atakami ze strony terrorystów i wrogów USA. Amerykańskie bazy stawiają pod znakiem zapytania suwerenność naszego kraju , utrwalą nasz wizerunek amerykańskiego „konia” czy też, jak mówią inni, „osła trojańskiego” w Europie” – mówił Tadeusz Szyk. Przekonywał o niezwykle silnej propagandzie proamerykańskiej w mediach, gdzie głosy przeciwników tarczy mają małe szanse na przebicie się. Po przemówieniu uczestnicy marszu udali się pod siedzibę szczecińskiego oddziału Telewizji Polskiej. Skandowali przy tym: „Nie dla tarczy, NATO wystarczy” , „Nie chcemy wojen – dość spirali zbrojeń”, „Rząd na front – jedzenie zamiast bomb”. Przed budynkiem TVP przemówienia wygłosili Krzysztof Mościbroda na temat braku dostępu naszej partii do środków masowego przekazu oraz Ewa Wojnicka w sprawie postulowanej zmiany art. 196 kodeksu karnego dotyczącego obrazy uczuć religijnych. Ostatnim punktem, do którego udali się protestujący działacze organizacji lewicowych, były Jasne Błonia. Tam delegacja ZW RACJI PL złożyła wiązankę kwiatów pod Pomnikiem Czynu Polaków.

Aktywny, uliczny protest nie był jedynym punktem obchodów Dnia Antyklerykała w Szczecinie. Dalszą część swojego święta antyklerykałowie szczecińscy spędzili przy tradycyjnym stoisku informacyjno-propagandowym na Jasnych Błoniach. Rozdawali zainteresowanym przechodniom egzemplarze tygodnika „Fakty i Mity” oraz materiały informacyjne RACJI PL i Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów.

JJANUSZ REJDAK, dp




Wystąpienie Tadeusza Szyka:

Zebraliśmy się dzisiaj, aby zaprotestować przeciwko budowie w Polsce amerykańskiej bazy rakietowej. W brew rządowej propagandzie, nie zapewni ona naszemu krajowi większego bezpieczeństwa, a zwiększy tylko zagrożenie atakami ze strony terrorystów i wrogów Stanów Zjednoczonych. Amerykańskie bazy na terytorium Polski stawiają pod znakiem zapytania suwerenność naszego kraju, utrwalą nasz wizerunek amerykańskiego „konia” czy też, jak mówią inni, "osła trojańskiego" w Europie.

Amerykanie, a przede wszystkim włodarze tego ukochanego przez Boga kraju to niedoścignieni mistrzowie świata w uprawianiu niebywale bezczelnej i chamskiej propagandy. O zgrozo , skutecznej. Uzbrojeni po zęby, dysponujący wszelkimi rodzajami broni masowego rażenia, mogący w każdej chwili zaatakować z ziemi, wody i powietrza dowolne państwo, wmawiają nieustannie światu, że ich bezpieczeństwo jest zagrożone, dlatego muszą się zbroić. Kraj, który nie doświadczył u siebie prawdziwej wojny, sam za to wzniecił dziesiątki konfliktów zbrojnych pod różnymi szerokościami geograficznymi drze się wniebogłosy, wskazując na Iran i Koreę Północną jako kraje stanowiące największe zagrożenie dla Ameryki.(I my to łajno propagandowe, bez obrzydzenia, dzień w dzień łykamy).

Nasze media z lubością nagłaśniają i powielają te brednie, te bezczelne kłamstwa robiące z biednych, zacofanych krajów „Imperium Zła„. Dlatego właśnie to amerykańskie „Imperium Dobra” musi się nieustannie zbroić i bronić swoich granic, stawiając elementy tarczy antyrakietowej daleko od swojego terytorium, najlepiej w tak durnych krajach jak Polska i Czechy. Ci Amerykanie, nosiciele dobra najchętniej zainstalowaliby swoje obronne wyrzutnie rakietowe (innych nie posiadają)we wszystkich krajach świata. Wtedy czuliby się bezpiecznie i mogli do woli eksportować swój dobrobyt i wdrażać demokrację na swój obraz i podobieństwo. Nic nas tak nie zachwyca, jak amerykańska wolność i demokracja. Szczególnie powala nas widok Indian, rdzennych mieszkańców Ameryki, trzymanych w rezerwatach jak zwierzęta. Mają tam oni wolności i demokracji do woli. Również tolerancja dla Afroamerykanów jest znana od stuleci.

W tej atmosferze absurdu toczy się w naszym kraju tragikomiczna awantura. Lecz za tymi absurdalnymi formami kryją się realistyczne treści. Rzecz w tym, kto z tej amerykańskiej „tarczy” wyciągnie większe korzyści dla siebie. Panowie Kaczyńscy wydają się ślepo wierzyć w Stany Zjednoczone i głęboko im ufać. Oddali się im w pełni i bezwarunkowo, przekonani, że ich uczucia zostaną odpłacone niezachwianym poparciem wielkiego patrona. Na ołtarzu tej wiary złożyli suwerenność polskiego państwa ufni, że im się to opłaci. Bo Polacy jakoby kochają USA, a więc swą miłość przeniosą na ich polską ekspozyturę. Panowie z PO na ogół wiedzą, że na rzekomo gorących uczuciach Waszyngtonu do Warszawy nie można niczego opierać, bo ich temperatura zależy od zmiennych politycznych i gospodarczych wiatrów. Ze w miarę spadku wartości dolara i postępów amerykańskiej recesji słabnie tradycyjny sentyment polskich mas do „wujka z Ameryki”. Że wujek nie zwykł nic nikomu dawać za darmo. Panowie z PO wiedzą doskonale, że „tarcza” nie zwiększy bezpieczeństwa Polski, bo nie do tego jest przeznaczona. Sam pan Tusk oświadczył, że ona to bezpieczeństwo zmniejszy. Panowie z PO chcą być lepszymi patriotami niż panowie z PiS. Pragną, jak powiedział pan Tusk „zrekompensować zmniejszenie bezpieczeństwa Polski”. Liczą na odpowiednie uznanie nie w Ameryce, lecz w Polsce, gdzie doceniona zastanie ich troska o interesy kraju, co wyrazi się w korzystnych dla PO i pana Tuska wynikach wyborczych.

Lecz i oni obracają się w królestwie absurdu. Bo jeżeli sami przyznają, że instalacja „tarczy” zmniejszy polskie bezpieczeństwo, to po co im te rakiety Patriot? Żeby bronić amerykańskich wyrzutni niebezpieczeństwo wywołujących? Czy nie lepiej tego niebezpieczeństwa nie powodować, czyli żadnych rakiet w Polsce nie instalować? Ani obcej „tarczy”, ani obcych Patriotów. Lecz taka decyzja wymaga poruszania się w świecie faktów, a nie mitów narzuconych przez PiS. Na to zaś trzeba odwagi. Natomiast panowie z PO boją się oskarżenia o niedostatek patriotyzmu. Przed tym zarzutem mają ich chronić Patrioty.

Zarówno PiS jak i PO nie tylko bez oporu lecz wręcz z zachwytem przyjmują perspektywę zainstalowania w Polsce bazy obcych wojsk. PiS chce się przez nią wpisać w globalny amerykański plan militarnej dominacji, ze szczególnym uwzględnieniem Rosji, obsesyjnie nienawidzonej przez część polskiej prawicy. PO natomiast głosi, że sama obecność amerykańskich żołnierzy na polskim terytorium odstraszy ewentualnego agresora. Jedni i drudzy nie chcą zauważyć, że główny rozdający karty w tej grze nie myśli o nich, a tylko o sobie. Nie o bezpieczeństwie polskim, europejskim czy globalnym, lecz jedynie o zabezpieczeniu USA przed wydumanym atakiem rakietowym. Takie zabezpieczenie jest warunkiem podjęcia przez USA działań militarnych na szeroką skalę, ma je bowiem chronić przed każdą akcją odwetową. Rola Polski w tej strategii jest oczywista: służyć.

Naród obcych wojsk nie chce. Ani ograniczonych do obsługi „tarczy” ani tych od patriotów, którym premier Tusk już obiecuje wygodne garnizony w Polsce – za nasze pieniądze. Tej awanturniczej polityce - obojętne czy w wydaniu PiS czy PO przeciwna jest większość Polaków. Ukoronowaniem absurdu jest to, że zarówno prawicowa opozycja z prezydentem, jak i prawicowy rząd z premierem chcą Polaków uszczęśliwić ulokowaniem w Polsce tarczy antyrakietowej. Ostro rywalizują w tym uszczęśliwianiu licząc, że spiją śmietankę wdzięczności narodu. A tymczasem naród tego szczęścia nie chce i o wdzięczności za nie nawet nie myśli.

Wydaje się, że służebność wobec Stanów Zjednoczonych PiS-u w ogóle, a pisowskich prezesa i prezydenta w szczególności, jest w znacznym stopniu powodowana ideową bliskością z buszystami. Ściślej: panów Kaczyńskich z buszyzmem, jego fundamentalizmem i wiarą w siłę postrzeganą jako jedyny skuteczny instrument polityki międzynarodowej. W odróżnieniu od Europy, stawiającej raczej na więzy gospodarcze i dyplomatyczne w warunkach ideowego pluralizmu, szacunku dla odmienności, nie zaś nawracania mieczem.

Można zrozumieć takie nastawienie panów Kaczyńskich i ich kręgu z radiomaryjcami włącznie. Lecz pojąć nie można, że w te anachroniczne więzy dają się pętać przywódcy PO, w deklaracjach światopoglądowo liberalni i arcyeuropejscy. Jeśli nie zła wola i zakłamanie, to z pewnością naiwność obu stron sporu, wstrząsającego dziś warszawskimi pałacami, jest oczywista i wręcz śmieszna. PiS chce się oddać za darmo, z miłości. PO za ponoć wymierne korzyści. Rozczarowanie czeka jednych i drugich. Ci, co z miłości, przekonają się boleśnie, że łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Ci, co za korzyści, dowiedzą się, że nie istnieje skuteczny ekwiwalent utraconego bezpieczeństwa: choćby nazywał się pięknie - Patriot. I że z frymarczeniem suwerennością państwa jest jak z utraconą cnotą panny Zuzi: najtrudniejszy jest ten pierwszy raz. Potem już leci.

Po raz kolejny - po awanturze irackiej - rząd usiłuje wepchnąć Polskę w międzynarodowe kłopoty, nie pytając o zdanie społeczeństwa. Racja PL tak jak inne partie lewicowe opowiada się przeciwko budowie baz rakietowych w Polsce. Apelujemy do wszystkich sił politycznych, aby kwestię obecności amerykańskich baz rakietowych w Polsce – kwestię, która na dziesięciolecia zaważy na bezpieczeństwie i polityce międzynarodowej naszego kraju - rozstrzygnąć w sposób demokratyczny, przeprowadzając w tej sprawie referendum.

MANIFEST RACJI PL

BLOGI



Zobacz













STRONY LOKALNE
Wałbrzych www
Kujawsko-pomorskie www
Zachodniopomorskie www
Lubuskie www
Mazowieckie www
Świnoujście www
Stargard Szczeciński www
Szczecin www
Katowice www
Opole www
Podkarpackie www
Wszelkie prawa zastrzeżone: RACJA Polskiej Lewicy 2005-2006
"porozumienie lewicy i demokratów" lewica "wspólna polska" racja polskiej lewicy demokraci, sld, sdpl ppp ul pracy pps fakty i mity "lewica i demokraci" pd po "racja pl" "lewica razem" giertych racja.pl "wybory samorządowe" partia