Menu witryny
Strona główna
Aktualności
Artykuły
Komunikaty
Stanowiska
Ludzie Racji PL
Struktury lokalne
Statut partii
Deklaracja akcesji
Kim jesteśmy
Forum dyskusyjne
Serwis informacyjny
Wyszukiwarka
Kontakt
ZARZĄD KRAJOWY
ul. Emilii Plater 55/81
00-113 Warszawa
tel./fax: 022 620 69 66
mail: poczta[at]racja.org.pl

PRZEWODNICZĄCA
Teresa JAKUBOWSKA
tel./fax: 022 621 41 15
tel. 606 374 747, e-mail

Konto: ING Bank, nr 04 1050
 1461 1000 0022 6600 1722
SERWIS INFO
Zapisz się do SERWISU INFO
POLECANE KSIĄŻKI

     

Polecamy










R. Paradowski: Polski problem z Kościołem
03 lipca 2009
R. Paradowski: Polski problem z Kościołem

W zakończeniu Raportu „Polityki” (nr 4 z 24 stycznia 2009 roku) o bezprecedensowej grabieży majątku skarbu państwa, a więc majątku polskiego, przez wspomagany czynnym konformizmem elit Kościół rzymsko-katolicki, Cezary Łazarewicz przypomina, że wreszcie udało się Sojuszowi Lewicy Demokratycznej zebrać podpisy pod wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niekonstytucyjnego, a więc w istocie – nielegalnego charakteru Komisji Majątkowej. Komisja ta, na co zwraca uwagę Łazarewicz, miała w zamierzeniu „przywrócić sprawiedliwość” po tym, jak Kościół został tego i owego ze swego gigantycznego majątku pozbawiony przez „władzę komunistyczną”, a w efekcie stała się źródłem niekontrolowanych zysków, czerpanych drogą wyłudzeń i fałszerstwa.

A już zupełnie na samym końcu przytacza autor słowa znawcy problemu, dra Pawła Boreckiego z Uniwersytetu Warszawskiego: „Kościół powinien z nią [Komisją Majątkową] jak najszybciej skończyć; dla własnej wiarygodności”. Ujawnianie prawdy o zachłanności Kościoła i traktowaniu przezeń Polski jak kraju okupowanego jest godne najwyższego uznania. Trudno zarazem podzielić wyrażoną tu troskę o wizerunek Kościoła. Należałoby w tym miejscu raczej zapytać, co powinni zrobić dla przywrócenia swojej wiarygodności polscy obywatele, co dla przywrócenia swojej w tej sprawie wiarygodności powinno zrobić państwo polskie?

Cezary Łazarewicz słusznie czyni, że w swoim raporcie „nie łapie kilku srok za ogon”. Tym nie mniej warto przypomnieć, że problem Kościoła rzymsko-katolickiego, a raczej problem Polski z Kościołem to nie tylko wielce bulwersująca sprawa drenowania finansów państwa przez Komisję Majątkową. Aby zakończyć ten wątek warto dodać, że za wnioskiem do Trybunału powinno pójść doniesienie do prokuratury dotyczące podejrzenia o popełnienie przez Komisję przestępstwa narażenia skarbu państwa na straty o znacznych rozmiarach. Toczące się postępowania w sprawach związanych z działalnością Komisji (czy to na Śląsku, czy w Krakowie) – o ile w ogóle nie zostaną umorzone na przykład „z braku znamion przestępstwa” albo z powodu „niskiej szkodliwości czynu”, nie zastąpią takiego generalnego doniesienia.

Ale, jak wspomniałem, „majątkowe” przekręty to dużo, ale to nie wszystko. Jest dziś rzeczą powszechnie znaną, że pieniądze przepływają ze skarbu państwa do Kościoła rzymsko-katolickiego, a więc właściwie do Watykanu, również innymi kanałami, w tym zwłaszcza kanałem edukacyjnym – przez finansowanie kościelnej propagandy wartości antydemokratycznych w szkołach i uczelniach wyższych. Zasadność finasowania tego rodzaju propagandy przez demokratyczne ponoć państwo powinna zostać zbadana przez odpowiednie instytucje państwowe, podobnie jak finansowe transfery do kościelnej centrali, które zresztą nie zawsze odbywały się drogą zwyczajnych przelewów, i dlatego może to nie być łatwe – od czego jednak są służby specjalne. Przy okazji powinna być sprawdzona legalność darowizn poczynionych Kościołowi. Być może rozdysponowywanie ziemi i innych bogactw na rzecz Kościoła przez królów trudne by było – choć zapewne nie niemożliwe - do zakwestionowania, nie wydaje się natomiast, by na przykład gierkowskie nadziały dla Kościoła katolickiego na Ziemiach Zachodnich mogły się obronić w świetle prawa. Nie mówiąc o „spontanicznym” zajmowaniu zborów protestanckich przez katolickich aktywistów.

Problem Polski z Kościołem rzymsko-katolickim to nie tylko problem pieniędzy, to nie tylko problem współczesnych form „świętopietrza” czy „dziesięciny”, chociaż za te pieniądze – gdyby zaprzestać ich wydawania – można by podobno obsłużyć co roku gigantyczny polski dług zagraniczny. Problem Polski z Kościołem to przede wszystkim narzucanie Polsce antydemokratycznych standardów ustrojowych (jak choćby w sprawach takich jak prawo do aborcji, do eutanazji, do zapłodnienia in vitro, do rzetelnej informacji w sprawie ludzkiej seksualności) czy prawo do politycznej i kulturowej integracji z nowoczesną, demokratyczną Europą. Zapomniane już odrzucenie przez rząd Polski Karty Praw Podstawowych dokonało się nie tylko, jak w Wielkiej Brytanii, pod naciskiem „pracodawców” (Karta mogła stwarzać dodatkowe gwarancje praw pracowniczych), ale również – a może nawet, w przypadku polskim, przede wszystkim – pod naciskiem Kościoła, bo Karta wyraźnie przedkłada wartości liberalne i demokratyczne nad propagowane od stuleci przez Kościół wartości autorytarne.

W krótkiej debacie, jaka w związku z Kartą i jej odrzuceniem jednak się w Polsce odbyła, podnoszono, że zasady i wartości ujęte w Karcie są właściwie obecne w polskiej Konstytucji i dlatego nie ma o co kruszyć kopii.

Otóż jest o co. Nie tylko dlatego, że przyjmując Kartę (o samym Traktacie nie wspominam, bo to bardziej złożone zagadnienie) moglibyśmy potwierdzić, że łączymy się z demokratyczną Europą, a nie tylko z europejskimi pieniędzmi. Ale również dlatego, że chociaż prawa ujęte w Karcie są „w zasadzie” ujęte w Konstytucji, to sama Konstytucja jest tylko z pozoru konstytucją demokratyczną. Pozory te to zawarty w rozdziale pierwszym zestaw podstawowych wartości konstytucyjnych, z trójpodziałem władz i suwerennością narodu na czele. Ale już artykuł 25 tę suwerenność kwestionuje, wyjmując spod działania zasady suwerenności narodu Kościół rzymsko-katolicki; kwestionuje też trójpodział władz, wprowadzając na jego miejsce średniowieczną zasadę podziału władzy nad ludem między „władzą świecką” i „władzą duchowną”.

Jednak rekordy antydemokratycznego naporu bije Preambuła, o której w czasach konstytucyjnej debaty mówiono, że jest ona „kompromisowa”, bo rzekomo po równo oddaje sprawiedliwość zarówno wierzącym, jak i niewierzącym. Mówiono też, że nie ma ona znaczenia, bo decyduje tekst zasadniczy. Otóż ma znaczenie, bo definiuje „ducha konstytucji”, a ten, jak wiadomo, może determinować sposób interpretacji przepisów szczegółowych. A duch jest autorytarny, wbrew bowiem obłudnemu twierdzeniu o „kompromisie” (który dotyczył co najwyżej tego, że bez preambuły Kościół nie dopuściłby do przyjęcia konstytucji) nie twierdzi się w niej, że w Polsce są wierzący i niewierzący (to może sobie twierdzić socjologia religii, ale nie konstytucja), ale że źródłem wartości (a więc i prawa, i władzy) jest Bóg. Słowa „zarówno wierzący w Boga, będącego źródłem...” tylko dla osób słabo znających język polski znaczyć mogą cokolwiek innego. Nie miejsce tu na szczegółową analizę całego tekstu Preambuły i zawartych w nim antydemokratycznych inwokacji, tekstu, z którym każdy może się zapoznać – byle nie czynił tego za pośrednictwem oficjalnego tłumaczenia na język angielski, które w powyższej kwestii składa daninę mitowi o „kompromisie”. Ale za to trzeba stwierdzić co następuje: jeśli państwo polskie ma odzyskać swą demokratyczną wiarygodność, powinno do demokratycznych standardów dostosować nie tylko swoją praktykę w odniesieniu do najstarszej spośród istniejących organizacji autorytarnych, ale również swoją konstytucję, która w obecnej postaci jest wzorcową konstytucją państwa wyznaniowego, państwa „katolickiego narodu polskiego”.

Debata nad problemem, jaki ma Polska z Kościołem, rozpoczęła się więc na dobre. Raport Polityki może być w tej debacie wydarzeniem przełomowym. Bo, jak napisał w tym samym numerze „Polityki” chociaż w innej sprawie, Jacek Żakowski, „kiedy zjawisko staje się masowe i groźne, trzeba nazwać rzeczy po imieniu”.

Chociaż dobrze by też było na tym nie poprzestać.

prof. RYSZARD PARADOWSKI
Uniwersytet Warszawski
MANIFEST RACJI PL



Zobacz













STRONY LOKALNE
Kujawsko-pomorskie www
Zachodniopomorskie www
Lubuskie www
Mazowieckie www
Świętokrzyskie www
Podkarpackie www
Łódzkie www
Świnoujście www
Wałbrzych www
Stargard Szczeciński www
Szczecin www
Katowice www
Mogilno www
Wszelkie prawa zastrzeżone: RACJA Polskiej Lewicy 2005-2006
"porozumienie lewicy i demokratów" lewica "wspólna polska" racja polskiej lewicy demokraci, sld, sdpl ppp ul pracy pps fakty i mity "lewica i demokraci" pd po "racja pl" "lewica razem" giertych racja.pl "wybory samorządowe" partia