|
T. Jakubowska: Polska ukrzyżowana |
|
02 grudnia 2009 |
 T. Jakubowska: Polska ukrzyżowana
Zdumiało mnie pytanie zadane przez grupę rodziców katolików na warszawskim Ursynowie w szkole nr 16 kierowanej przez Panią Dyrektor Iwonę Grelkę. Grupa zażądała powieszenia w klasie na stałe krzyża, pytając „Do czego mają się modlić nasze dzieci, do tablicy ?” Jako uczennica katolickiej szkoły zakonnej w głębokim PRL sądziłam, że dla wierzących katolików Bóg - jako istota nadprzyrodzona - jest wszędzie. Tak mówiły zakonnice.
Okazuje się, że moje wiadomości są mocno przestarzałe. Teraz Bóg jest ucieleśniony w drewnie i metalu krzyża. Jak nie ma krzyża, to nie ma Boga. Bez krzyża katolik modlić się nie może, bo do czego, do tablicy ? Incydent opisały Katarzyna Wiśniewska i Aleksandra Pezda w artykule „Klasa dla krzyża” Gazeta Wyborcza z 19.11.2009.
Jak podaje KAI, zabrał też głos - jako przedstawiciel państwa neutralnego światopoglądowo - mazowiecki kurator oświaty Karol Semik, stwierdzając, że Europa jest chrześcijańska. Nie zauważył, że Europa jest przede wszystkim zsekularyzowana i że sprawa religii jest prywatną sprawą obywatela. W większości krajów Unii Europejskiej w szkołach publicznych nie można sobie wyobrazić żadnych symboli religijnych, bo szkoła publiczna jest dla każdego ucznia, a nie tylko dla chrześcijanina. Ale widocznie każde z nas zna inną Europę. W każdym razie pan kurator nie myśli, że powinien się zastosować do orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, bo powszechne łamanie praw niekatolików w polskiej szkole publicznej uważa za słuszne.
Zabrał też głos dyrektor wydziału oświaty Urzędu Miejskiego w Radomiu Leszek Pożyczka, który stwierdził, że „symbole chrześcijańskie i wiara wspierają proces wychowawczy młodzieży m.in. ucząc umiłowania bliźniego”. Biedak nie zauważył rosnącej lawinowo przemocy w polskiej szkole, mimo obecności lekcji religii. Podkreślił też, że „tożsamość Europy kształtowała się na wartościach chrześcijańskich”. No i znowu widać braki w wykształceniu urzędnika oświatowego, który powinien wiedzieć, że korzenie Europy a więc i jej tożsamość tkwi w starożytnej Grecji i Rzymie.
Bardzo to smutne. Czy niektórzy nauczyciele i rodzice nie widzą ogromnej szkody jaką wyrządzają młodzieży ucząc ją nietolerancji i braku akceptacji dla inności, narzucając jej jedną - jedynie słuszną – indoktrynację? Zapomnieli, że mieliśmy już epokę jednej jedynie słusznej ideologii i jak się to skończyło.
TERESA JAKUBOWSKA |