|
Łódź: TO KONIEC KROPIWNICKIEGO! |
|
18 stycznia 2010 |
 Łódź: TO KONIEC KROPIWNICKIEGO!
Koniec Jerzego Kropiwnickiego na funkcji prezydenta miasta! Łodzianie gremialnie poszli do urn i powiedzieli stanowcze NIE klerykalnemu włodarzowi. Przez całą niedzielę trwało referendum, które zadecydowało o przyszłości miasta. JEST WAŻNE. KROPIWNICKI MUSI ODEJŚĆ!
Według oficjalnych wyników zagłosowało 132 tys. mieszkańców Łodzi. Potrzeba było nieco ponad 115 tys. Ponad 90 proc. głosujących powiedziało Kropie, że nie chce go więcej widzieć w magistracie. Spotkał go ten sam los, co innego ultraklerykalnego prezydenta. Tadeusz Wrona, do niedawna pierwszy w Częstochowie, stracił swoją fuchę dokładnie w ten sam sposób i niemal dokładnie z tych samych powodów.
Kropiwnicki rządził w Łodzi od 2002 roku. Przez te lata wyłącznie szkodził, co widać dziś niemal w każdym miejscu miasta. Teraz odchodzi. Jego miejsce powinien zająć wskazany przez premiera komisarz. A w drugiej połowie roku wyłoniony zostanie nowy prezydent.
Referendum jest inicjatywą łódzkich radnych Sojuszu lewicy Demokratycznej, którzy przy wsparciu innych lewicowych środowisk, m.in. RACJI Polskiej Lewicy, oraz tygodnika „Fakty i Mity”, zebrali wymagane podpisy.
Co lewica i wszyscy trzeźwo myślący ludzie zarzucają Kropie? O tym szczegółowo piszemy w najnowszym numerze „Faktów i Mitów”, który można dostać w każdym sklepie z prasą. Przypomnijmy w wielkim skrócie:
„Kropiwnicki to konserwatywny katolik, pupil kleru, zagorzały przeciwnik aborcji, antykoncepcji, handlu w niedzielę oraz rycerz zakonu św. Jerzego. Z braku zajęć w łódzkim magistracie podróżuje po całym świecie za publiczną kasę, buduje fontanny i słuszne pomniki; podjął też krucjatę ws. wprowadzenia dnia wolnego w święto Trzech Króli” – pisze nasza reporterka Wiktoria Zimińska.
Zarzutów co nie miara: katastrofalne zadłużanie miasta, brak programu budownictwa komunalnego, paraliż komunikacyjny miasta, brak strategii rozwoju, degradacja miejskiej oświaty, zaniedbania w ochronie zdrowia i pomocy społecznej. A do tego autokratyczny styl rządzenia, arogancja i despotyzm w kontaktach z mieszkańcami oraz ciągła nieobecność. Tylko w 2009 r. prezydent przeznaczył na podróże ok. miliona złotych z miejskiego budżetu!
Kropa to jeden z najbardziej klerykalnych prezydentów polskich miast. Przebija niemal wszystkich.
DP
|